Kiedy książę Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków do Polski, nawet nie przypuszczał, jak bardzo wpiszą się oni na karty historii naszego kraju. Jakie sekrety zostawił po sobie ten zakon? Jeden z nich będą mieli okazję odkryć bohaterowie cyklu przygodowo-historycznego autorstwa Agnieszki Stelmaszyk pt. „Kroniki Archeo”. Część ta jest wymownie zatytułowana „Sekret wielkiego mistrza”.
Zaskoczyła mnie ta książka, bo zaczęła się a Amazonii. I to jest bardzo ciekawe zagranie ze strony autorki. Nie wiem czy czytelne dla młodego odbiorcy, do którego przecież kierowany jest ten cykl, aczkolwiek nie mogę zaprzeczyć, że w ten sposób Stelmaszyk pokazuje, że historia to ciągłość. Że to co działo się w średniowieczu rozpalało też wyobraźnie ludzi w XX wieku i rozpala dalej.
W trakcie fabuły wrócimy do Polski, a potem zawędrujemy do Niemiec. Weźmiemy udział w turnieju rycerskim i zajrzymy do najciemniejszych zakamarków średniowiecznych zamków. Nie zabraknie tu też elementów przygodowo-sensacyjnych. Autorka po raz kolejny łączy wątki historyczne z wartką akcją. Mamy tu młodych bohaterów, a przede wszystkim pasjonatów, co ja bardzo lubię. Oni są wręcz zafiksowani historią i aż „palą się” na myśl o rozwiązaniu kolejnej zagadki. W to wszystko Stelmaszyk wplotła też wątki rówieśnicze, a także pierwszych wzajemnych fascynacji.
„Sekret wielkiego mistrza” sprawia wrażenie książki intensywnej (podobnie jak inne części cyklu „Kroniki Archeo”), ale to jest ogromny walor. Stelmaszyk stawiam na energie i tempo rodem z dobrych powieści sensacyjnych. Czytelnik zatraca się dzięki temu w – momentami niebezpiecznej – przygodzie, a przy okazji odkrywa ciekawostki z historii Polski i świata.
[Egzemplarz recenzencki]


Ale fajna! Dzięki tego typu książkom można rozbudzić ciekawość historyczną :)
OdpowiedzUsuńBrzmi super! Uwielbiam, gdy historia miesza się z przygodą i zagadkami – Stelmaszyk świetnie pokazuje, że przeszłość może być naprawdę fascynująca. Już chcę poznać „Sekret wielkiego mistrza”! 📚
OdpowiedzUsuńSuper, że zwróciłaś uwagę na tę książkę! Od razu widać, że „Sekret wielkiego mistrza” to mieszanka dobrej przygody i historii, która wciąga od pierwszych stron. Sama chętnie bym ją przeczytała :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja. Przyznam, że to połączenie Amazonii z historią Krzyżaków brzmi intrygująco i nietypowo jak na literaturę młodzieżową. Dobrze wiedzieć, że ta seria trzyma poziom i potrafi tak wciągnąć w historię.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie, oczywiście ♥️
OdpowiedzUsuńGracias por la reseña
OdpowiedzUsuńPodoba mi się i sama z chęcią ją przeczytam :D
OdpowiedzUsuńLubię takie edukacyjne książeczki :)
OdpowiedzUsuńWitaj Joasiu
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tą pozycją
Świetna recenzja! Bardzo podoba mi się zwrócenie uwagi na połączenie historii z przygodą – właśnie to sprawia, że „Sekret wielkiego mistrza” tak wciąga młodych czytelników. Zdecydowanie książka, po którą warto sięgnąć. 📚😊
OdpowiedzUsuń