Ihyon nagle się budzi. Jest w szpitalu, otacza ja rodzina. Wszyscy się cieszą i mówią, że dziewczynka przeszła trudną operację, ale niebawem będzie mogła wrócić do domu. Że jest już zdrowa. I wraca, ale wszystko wydaje się jej obce. Nie pamięta, aby miała siostrę bliźniaczkę, inaczej zapamiętałą mamę i wydawało się jej, że mieszkali w bloku, a nie w domku jednorodzinnym. Czy to dezorientacja i efekty uboczne po operacji mózgu? A może dziewczynka ma dobre przeczucia i to tak naprawdę świat się zmienił?
W powieści przebudzona Choi Eunyung porusza temat długości życia i nieśmiertelności. Główna bohaterka choruje na bardzo rzadką chorobę, a jej bliscy znajdują nietypowy sposób, aby jej pomóc. Dziewczynka zostaje zamrożona. To co robią właściwie jest eksperymentem, który dobrze się kończy i daje przyczynek do dalszych badań nad tą metodą. Natomiast zaznaczyć muszę, że autorka wkracza na futurystyczny grunt, ale skupia się nie na samej metodzie, a na wyzwaniach jakie stoją przed osobą, która się jej podda. Ihyon będzie musiała nauczyć się żyć na nowo, w kompletnie innej rzeczywistości. Można powiedzieć, że nagle trafi do przyszłości.
Myślałam, że w „Przebudzonej” znajdę więcej elementów sciencie-fiction, natomiast – jak już wspominałam – ta książka skupia się na człowieku i jego odczuciach. Oczywiście autorka zarysowuje tło i pokazuje, jak w przyszłości ludzie będą walczyć chociażby z takimi wyzwaniami jak zanieczyszczenie środowiska. Wierzy, że ich podejście się zmieni i zaczną myśleć coraz bardziej globalnie.
Rozumiem intencję Choi Eunyung , rozumiem dlaczego tak skupiła się na Ihyon, jej wspomnieniach i odczuciach. Różni twórcy akcentują, że nieśmiertelność ma swoją cenę. Tu jest ona opisana w radosnej konwencji, bo w końcu dziewczynka zdrowieje, jednak to i tak postawiło jej życie do góry nogami. Tak niewiele brakowała, a skazałoby ją na samotność. Uwierzcie, że ta historia jest naprawdę ciekawie wymyślona. Brakuje mi w niej dosłownie jednej informacji. Jak właściwie metoda pomogła wyzdrowieć Ihyon. Czy w czasie, który spędziła w kapsule poprawiła się jakość powietrza, znaleziono lek, a może sama hibernacja sprawiła, że coś się zadziało w organizmie?
Pisząc tę recenzję zastanawiałam się, ile szczegółów z fabuły zdradzić. Początkowo nie chciałam pisać, w jaki sposób bliscy pomogli Ihyon. Jednak stwierdziłam, że ten element z zamrożeniem wzbudził właśnie moją ciekawość. Uznałam, że zdradzę tyle, ile wydawca. Mam nadzieję, ze to była dobra decyzja. Natomiast jeżeli dziecko samo nie przeczyta opisu, nie róbcie tego. Książka ma charakter śledztwa. Ihyon poznaje i analizuje otocznie. Szuka wskazówek, co jest prawdą – jej wspomnienia czy teraźniejszość. Pozwólmy czytelnikom robić to wspólnie z nią.
[Egzemplarz recenzencki]


Very interesting, thank you for sharing this.
OdpowiedzUsuńGracias por la reseña. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńMoże sięgnę.
OdpowiedzUsuńTym razem nie dla mnie, pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńTo brzmi jak niezwykle intrygująca i wartościowa lektura. Twoja recenzja bardzo zachęca do sięgnięcia po ten tytuł, zwłaszcza ten wątek zderzenia wspomnień z nową rzeczywistością i cena, jaką płaci się za przetrwanie. Bardzo dziękuję za tę polecajkę, dopisuję ją do swojej listy książek do przeczytania.
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie.
OdpowiedzUsuńCzytałam jedna książkę Choi Eunyung i podobała mi się więc i po tą sięgnę :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie, chociaż zastanawiam się czy dla dziecka nie jest to zbyt ciężka książka.
OdpowiedzUsuńRecenzja ciekawa, ale książka raczej nie w moich klimatach.
OdpowiedzUsuńBardzo mnie wciągnął ten opis, szczególnie ten moment zagubienia Ihyon — aż czuć, jak musi się czuć, budząc się w „swoim” świecie, który nagle nie jest już jej. Lubię takie historie, które bardziej skupiają się na emocjach niż na samej technologii. I w sumie podoba mi się, że zostaje trochę niedopowiedzeń — to tylko dodaje tej historii takiego lekkiego niepokoju.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika