Czy puzzle są tylko dla dzieci? Ależ skąd. Znam wielu dorosłych, którzy umilają sobie wolny czas w ten sposób. I nie trzeba zaraz układać plamy z mleka czy skomplikowanego krajobrazu z kilku tysięcy elementów. Można znaleźć piękne kolorowe wzory, przy których się nagłówkujemy, ale nie zamęczymy. Zresztą ja uważam, że nawet nieukładanie motywów z bajek to nie wstyd. Jakiś czas temu dostałam w prezencie bardzo przyjemnie puzzle wydane przez firmę Trefl z okazji 100-lecia założenia wytwórni Disneya. Widzimy na nich komplikację kultowych księżniczek, a składają się z 1100 elementów.
Przyznam, że jak dla mnie są to puzzle idealne. Nie za łatwe, nie za trudne. Chociaż pierwszy raz zaczęłam układanie od ramki, a nie od postaci. Z jakiegoś powodu łatwiej było mi ją wypełniać, niż kombinować ze strojami księżniczek. Także ten... Ramka. Napisy. A potem sortowanie na mniejsze grupki, aby dokończyć każdą z dam. Najłatwiejsza do ułożenia była Śpiąca Królewna, a najwięcej pracy zajęła mi Arielka. A przede wszystkim był to cudowny relaks.





Jestem dorosła, ale bardzo lubię bajki Disneya, więc te puzzle układałabym z wielką przyjemnością.
OdpowiedzUsuńTakie puzzle sama bym chętnie ułożyła, ostatnie co układałam to 3 obrazy z Harry’ego Pottera :)
OdpowiedzUsuńLindos rompecabezas, Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńUwielbiam układać puzzle, bardzo mnie to relaksuje :)
OdpowiedzUsuńSuper puzzle, motywy Disneya mają w sobie coś ponadczasowego.
OdpowiedzUsuńLubię puzzle, te chętnie sprezentuje swojej chrześnicy :)
OdpowiedzUsuńNiby człowiek mówi sobie „to tylko puzzle”, a potem się okazuje, że można na tym zniknąć na parę godzin i nawet nie zauważyć 😄 Sam się łapię na tym, że takie układanie bardziej mnie resetuje niż scrollowanie czegokolwiek w telefonie. Ale mam wrażenie, że te 1000+ elementów to już trochę test cierpliwości niż relaks – gdzie jest granica, kiedy to przestaje być przyjemne, a zaczyna być walka o życie? 😉 I jeszcze ten motyw z zaczynaniem od ramki – klasyk, a jednocześnie połowa ludzi i tak robi po swojemu, jakby to była jakaś tajna sztuka strategii.
OdpowiedzUsuńBaaaardzo luuuuuubię
OdpowiedzUsuńŚliczne są :)
OdpowiedzUsuńPuzzle zdecydowanie nie są tylko dla dzieci 1100 elementów to już solidne wyzwanie i świetna forma relaksu. Motyw Disneya brzmi bardzo przyjemnie, a taki spokojny sposób układania to idealny reset po dniu.
OdpowiedzUsuńMy mamy mnóstwo puzzli i uwielbiamy je układać
OdpowiedzUsuńDawno nie układałam puzzli, a przecież lubię...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam urzekającym zapachem jaśminu
Też miałam puzzle z Ariel za dzieciaka.
OdpowiedzUsuńPuzzle są również coraz popularniejsze w gronie moich znajomych! Disneyowe księżniczki to świetny powrót do dzieciństwa dla nas millenialsów!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny model. Mamy równięż puzzle z tej serii, również z księzniczkami. Córka jeszcze się nie znudziła :)
OdpowiedzUsuńŚliczne puzzle :)
OdpowiedzUsuńJakie piękne :D Aż zatęskniłam za starymi bajkami Disneya :)
OdpowiedzUsuń