Pages

1.02.2026

"O dziewczynce, która została Robin Hoodem" Ben Miller

Wkrocz w magiczny portal i przenieś się do innego świata. Pamiętaj tylko, że obnaży on to kim jesteś. Jeżeli jesteś dzielny/a przywdziejesz szaty bohatera. Jeżeli drzemie w tobie jakaś skaza dostaniesz rolę czarnego charakteru. Charlie z powieści „O dziewczynce, która została Robin Hoodem” odkrywa takie przejście w szkolnej bibliotece. Okazuje się, że między światami odbywa się walka o władzę, a zły hrabia uwięził królową. Wygląda na to, że portal i jego strażniczka (bibliotekarka, a jakże) wybrali Charlie, aby pomogła przywrócić dobro w obu światach. Czy dziewczynka podoła zadaniu?

Charlie to nieśmiała, skryta bohaterka. Marzy o przyjaźni, ale nie umie ich nawiązywać. Boi się towarzyskiej kompromitacji, dlatego chowa się za okładkami książek. Do tego, pierwszego dnia w nowej szkole nie można zaliczyć do udanych. Od razu trafia na szkolnych dręczycieli, którzy wymyślają dla niej „śmieszne” przezwisko. I ta, nieco wystraszona dziewczynka, ma zostać bohaterką?

Ben Miller napisał rasową powiesić przygodową. Zaczyna od koleżeńsko-młodzieńczych dylematów i przy ich pomocy prezentuje bohaterów i ich charaktery. Balansuje na osi czarne-białe postacie, co w formule tej książki bardzo dobrze się sprawdza, ale jak zobaczycie w toku wydarzeń zainicjuje też pewne zmiany – oczywiście na lepsze.

Bez problemu zidentyfikujemy antagonistę. Do tego Miller jasno formułuje jego cele, jak i zadanie, jakie będzie stało przed Charlie. Dziewczynka przystępuje do niego z obawą, ale szybko przekonuje się, że portal uwypuklił wszystkie jej atuty, a do tego obsadził ją w roli postaci, która wyróżnia się wyjątkową odwagą i talentem. Autor mocno inspiruje się historia Robin Hooda, ale nie przekłada jej jeden do jednego. Raczej traktuje ja jako tło, ale też nawiązanie do literackich zainteresowań Charlie.

Aby uratować królową bohaterowie będą musieli współpracować, jak i wykazać się pomysłowością, co doprowadzi nawet do kilku zabawnych scen. W finałowej konfrontacji to Charlie będzie musiała zmierzyć się z hrabią, ale zanim do tego dojdzie bohaterowie zdążą zbudować dość silne więzi przyjaźni, a i każdy z nich będzie mógł wykazać się podczas misji.

„O dziewczynce, która została Robin Hoodem” to rewelacyjna powieść przygodowa dla dzieci i młodszej młodzieży. Ben Miller sprawnie wciąga czytelników w fabułę. Łączy wątki koleżeńskie, jak niezwykłą przygodę. Jego postaci nawet nie przypuszczają, jakie talenty w nich drzemią. Nie jest to może klasyczna powieść „od zera do bohatera”, ale pewne jej cechy możemy tu znaleźć. Ale przede wszystkim jest to emocjonująca przygoda, czytając którą świetnie się bawiliśmy.

[Egzemplarz recenzencki]

7 komentarzy:

  1. Choć to nie moje klimaty, to mam komu tę książkę polecić. Super, że wspominasz o tej nieśmiałości Charlie – to bardzo życiowy wątek dla dzieciaków. Dzięki za świetną podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z mojej perspektywy jest kilka rzeczy, które warto podkreślić – przede wszystkim autor umiejętnie łączy codzienne problemy młodych bohaterów z fantastyczną przygodą, co sprawia, że historia jest wiarygodna i wciągająca. Charlie jako postać nie jest idealna, co działa na jej korzyść – widać jej nieśmiałość, lęki, a równocześnie rosnącą odwagę, co jest autentyczne i inspirujące dla młodych czytelników.

    Podoba mi się też sposób, w jaki Miller wykorzystuje motyw Robin Hooda nie wprost, ale jako tło literackie – dzięki temu książka ma własną tożsamość, a nie jest tylko kalką znanej historii. Z punktu widzenia dorosłego czytelnika doceniam też równowagę między akcją a budowaniem relacji między postaciami – pozwala to dostrzec, że przygoda to nie tylko walka z antagonistą, ale i nauka współpracy i empatii.

    Jedyna rzecz, którą bym tu jeszcze zauważył, to że książka mocno wpisuje się w klasyczny schemat dobra kontra zło, co dla starszego czytelnika może być przewidywalne, ale dla grupy docelowej (dzieci i młodsza młodzież) to wcale nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – daje poczucie bezpieczeństwa w fabule i pozwala skupić się na przygodzie oraz emocjach bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie napisałaś o odwadze, która rodzi się między regałami. Ta opowieść jest jak manifest dla nieśmiałych, pomoże im zrozumieć, że bohaterstwo czasem po prostu wychodzi zza okładki książki. Zachęcająca recenzja pełna przygody i wiary w ukryte talenty.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super to opisałaś. Dzieci na pewno ją czytają z emocjami - tymi pozytywnymi :)

    OdpowiedzUsuń