Pages

▼

9.27.2026

"Ludzie. Rysowanie w 10 krokach" Justine Lecouffe

Moja córka zawsze lubiła rysować i z wiekiem jej prace zaczęły nabierać całkiem wyraźnych kształtów. Często mi się skarży, że najwięcej problemów ma z rysowaniem ludzi. A to nos wyjdzie jej za duży, a to usta nadają nie taki wyraz twarzy. Ponieważ znaliśmy już serię poradników „Rysowanie w 10 krokach” od wydawnictwa Publicat, zaproponowałam jej, aby sprawdziła, czy ta książka pomoże jej doszlifować warsztat. Czy okazała się przydatna?

Jak wskazuje nazwa cyklu od stworzenia naszych rysunków dzieli nas tylko 10 kroków. Dużo czy nie dużo? Jak czujecie? Autorka tej książki zaczyna od małych elementów, aby przejść do tych większych, bardziej złożonych. Czyli najpierw ćwiczymy pojedyncze fragmenty twarzy, potem całą. Najpierw pojedyncze części ciała, a na końcu całe postacie. Nie chcę mówić tu o stopniowaniu trudności. Raczej o szlifowaniu detali, co ułatwi nam świadome narysowanie człowieka, z zachowaniem proporcji i itp. Nie musimy trzymać się planu lekcji. Możemy poświęcić czas temu, co dla nas ważne przy danym projekcie.

Rysowanie ludzi to właśnie proporcje, a dzięki temu poradnikowi dowiesz się, jak je zachować. Wystarczy go przekartkować, a w oczy rzuca nas się schematy i podziały. W tym poradniku nauczymy się robić szkic i przeradzać go w postać. I uwierzcie mi, te kilka kresek, które na początku może wydawać się nieporadne, czy śmieszne, rewelacyjnie pomaga zapanować nad rysunkiem. A w kolejnych krokach widzimy jak przeradzają się one w kompletną postać.

Jedne, co bym zmieniła to czcionka. Nieco większa, albo/i mniej fikuśna. Generalnie nie jest to poradnik dedykowany stricte dla dzieci. Każdy, kto chce nauczyć się rysować ludzi może z niego skorzystać. I wierzę, że będzie to owocne. Natomiast czuję też, że taka forma jest praktyczna już dla młodszych adeptów rysowania. Każdy krok jest pokazany, ale w tym przypadku nie możemy pominąć dopisanych wskazówek. Ja jako sprawnie czytająca dorosła, miałam lekki oczopląs, a co dopiero dziecko 9,10, 11 lat, które ciągle tą umiejętność szlifuje. Dla młodych (a także gorzej widzących) użytkowników może być to pewna bariera.

Pytałam się was, czy 10 kroków to dużo. Dla mnie nie. Pracując z tym jak i z innymi poradnikami na temat rysowania od wydawnictwa Publicat, byłam w szoku jak sprawnie można wyczarować piękne rysunki.

[Współpraca]

12 komentarzy:

  1. Wspaniale, że wspierasz pasję córki i szukasz dla niej narzędzi, które pomagają pokonywać trudności w rysowaniu. Tworzenie postaci bywa spore wyzwanie, a podział na detale i proporcje to najlepsza droga do nauki. Bardzo pożyteczny wpis, z pewnością przyda się wielu rodzicom szukającym sprawdzonych pozycji dydaktycznych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genial eso le ayudara a dibujar mejor. Te deseo una buena semana. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że taka metoda może naprawdę dodać odwagi osobom, które z rysowaniem ludzi zawsze miały trochę pod górkę. 😊 A efekt „kilku nieporadnych kresek”, które krok po kroku zamieniają się w gotową postać, brzmi naprawdę zachęcająco! 🎨📖

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam wstrzymać się od przedstawienia własnej opinii, czytając słowa zachwytu tak w notce jak i w komentarzach. Ja byłam przerażona. Rysowanie/ malowanie to radość tworzenia, to wolność i fantazja i ważne jest , jak dziecko widzi i czuje to, co chce utrwalić na papierze a nie skrupulatne odtwarzanie tego, co mu pokazano na rysunku. Przepraszam, jeśli namąciłam Ci w głowie.🫢

    OdpowiedzUsuń
  5. No to ja bym miała problem z czytaniem wskazówek...

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są takie publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe to może być . Ja maluje kamyki małe duże

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że takich poradników nie było dawniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym sobie porysowała z pomocą takiej publikacji, jest świetna! ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny poradnik. Rysowanie twarzy zawsze wydawało mi się trudniejsze niż wyglądało na papierze, więc takie rozłożenie jej na części ma dużo sensu.

    OdpowiedzUsuń