"Miarka się przebrała" Thierry Coppée

Ósmy zeszyt z przygodami Toto zatytułowany jest „Miarka się przebrała”. Czyżby nasz zgrywus przegiął. Czytam, czytam i czytam, aby się przekonać.

Nie bez powodu na okładce jest gabinet lekarski, bo w tym tomie znajdziemy kilka historyjek, kiedy klasa Toto uczestniczy w bilansie. Jak możecie się domyślić chłopiec będzie chciał poprawić swoje wyniki, aczkolwiek chyba (tym razem) nie wypadnie tak źle. Natomiast zaskoczy lekarza swoimi odpowiedziami. Nie brak tu też wątków rodzinnych i koleżeńskich.




No właśnie. Czytając już ósmy zeszyt „Żarcików Toto” stwierdzam, że bardzo go lubię, świetnie się bawię, ale brakuje mi uporządkowania pewnych tematów. Chociażby sytuacji rodzinnej chłopca. Sami możemy wydedukować, że jego rodzice się rozwiedli. Ale na przykład trudno ocenić z kim chłopiec mieszka. Opowiastki z jego perypetiami zostały wydane raczej przypadkowo. Są takie, które są ze sobą powiązane, ale nie jest to reguła, obok komiksu o wizycie u lekarza może pojawić się taki o odwiedzinach u babci. Można bronic tego komisu, że chodzi w nim o żart, o śmieszną scenę, komentarz. Owszem. Ale taka formuła sprawdza się, kiedy trafiasz na pojedynczy tom. Przy dłuższym czytaniu, chciałoby się wiedzieć coś więcej o tych bohaterach.

Moje uwagi nie zmieniają faktu, że z Toto niezły żartowniś, a komiksy z jego udziałem to kopalnia żartów. Idealna publikacja dla tych, którzy mają ochotę się pośmiać.

[Egzemplarz recenzencki]

8 komentarzy:

  1. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowych, wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genial libro. Espero que has tenido una linda navidad. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Świetnie, że zwróciłaś uwagę na ten brak uporządkowania. Przy ósmym tomie faktycznie chciałoby się już lepiej poznać świat bohatera, a nie tylko skakać między żartami. Mimo to, Toto ma w sobie coś takiego, że te jego wybryki zawsze bawią. Dzięki za rzetelną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy dłuższym czytaniu faktycznie może brakować większej spójności i pogłębienia bohaterów, choć nie zmienia to faktu, że „Żarciki Toto” świetnie spełniają swoją podstawową funkcję: bawią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja! 😊 Cieszę się, że dobrze się bawiłaś przy ósmym zeszycie „Żarcików Toto”. Rzeczywiście, trochę brak tu porządku i ciągłości wątków, ale humor i zabawne sytuacje nadrabiają wszystko. Zgadzam się – Toto to prawdziwy żartowniś, a komiksy z nim to prawdziwa kopalnia śmiechu!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger