"Sekretne przejście" Pascal Prévot

Mały Sherlock ma kumpla Gucia. Gucio jest raczej strachliwym chłopcem. Jak na złość pani wychowawczyni zaplanowała wycieczkę do średniowiecznego zamku. Wycieczkę z nocowaniem. Kiedy Gucio słyszy dźwięki za lustrem jest przerażony, że w zamku grasuje duch. Ale detektywi nie wierzą w duchy. Starają znaleźć się racjonale wyjaśnienie dla dziwnych odgłosów i dowiedzieć się, jakie tajemnice skrywa stary zamek.

W kolejnym tomie przygód Małego Sherlocka autor nawiązuje do legend arturiańskich, a zamczysko jest dla tego świetnym tłem. Jest trochę strasznie, bo istnieje podejrzenie, że może grasować tu duch, ale bohaterowie wierzą w racjonalne wyjaśnienie. Oczywiście Gucio cały czas dygocze jak osika. Zresztą to jest postać znana z tego że się boi i przez wszystkie tomy „Małego Sherlocka” nikt się z jego strachu nie śmieje. Bohaterowie cierpliwie mu pokazują, że warto pytać dlaczego coś się dzieje, a nie uciekać.

Oczywiście – jak w poprzednich książkach z tego cyklu – nie brak tu przygody i detektywistycznych wyzwań. Aby dowiedzieć się kto lub co jest duchem z zamku i czego szuka, musimy rozwiązać z bohaterami kilka zadań. O tym aktywizowaniu czytelnika piszę już do znudzenia, ale nie można tego pominąć opowiadając o książkach spod znaku „Mały Sherlock”. To wspaniałe zagranie, które sprawia, że czytelnik staje się częścią drużyny. Razem z bohaterami prowadzi śledztwo, a może nawet przyczynia się do jego rozwiązania.

A ja konsekwentnie polecam wam te książki. Moje dzieci ciągle do nich wracają. Pomimo, że wielu z nich znają już zakończenie, ciągle ekscytują się przygodami młodych detektywów i sposobami, w jaki rozwiązują zagadki. Lubią te postacie i lubią podejmować z nimi kolejne wyzwania. Jestem zachwycona, jaką radość sprawia im ten cykl.

[Współpraca]

6 komentarzy:

  1. Piękna recenzja. Bardzo doceniam w tej serii to, o czym wspomniałaś – życzliwe podejście do strachu Gucia. To niezwykle wartościowy przekaz dla dzieci, że strach jest czymś naturalnym, a dociekliwość pomaga go oswoić zamiast z niego kpić. Element aktywizujący i motyw legend arturiańskich brzmią fantastycznie. Nawet po Twoim opisie widać, jak mocno ta książka angażuje najmłodszych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi jak idealna książka na wspólne, lekko dreszczowe czytanie! Bardzo podoba mi się, że strach Gucia nie jest wyśmiewany, tylko staje się punktem wyjścia do rozmowy, szukania odpowiedzi i oswajania nieznanego. A możliwość rozwiązywania zagadek razem z bohaterami — no przecież to jest dziecięca magia czytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi jak bardzo ciekawa książka dla dzieci. Podoba mi się też, że zagadki angażują małych czytelników i pozwalają im samym poczuć się jak detektywi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gracias por la reseña. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna seria i pięknie wydana 🙂

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger