"Mopsorożek i śniegwinek" Matilda Rose
Do Sklepu z Magicznymi Zwierzętami trafia niesforne jajo. Księżniczka Ala dokłada wszelkich starań, aby je ogrzać, ale jest to bardzo trudne, bo na dworze panuje zimowa aura. Do tego przed zbliżającą się Gwiazdką jest sporo pracy. Między innymi trzeba wybrać prezenty dla najbliższych. Ala nie wie, co mogłaby podarować mopsorożkowi. Wszak jej pupil zasługuje na wyjątkowy prezent.
Pierwsza część opowieści kręci się wokół tego, kto wykluje się z jajka. Jego zachowanie i – nie ukrywajmy tego – tytuł obdziera ją z tajemnicy. „Mopsorożek i śniegwinek” - taka konstrukcja pasuje do innych tytułów z tego cyklu, jednak kiedy zestawiamy niechęć jajka do ciepła z tytułem, książki szybko domyślimy się, jakie zwierzątko wykluje się z jaja.
Na szczęście nie chodzi tu tylko o tajemnicę, która tajemnicą – de facto – nie jest. Matilda Rose, autorka cyklu, zwraca w nim uwagę na tzw. chemię pomiędzy pupilami i właścicielami. Śniegwinek to nietypowe stworzenie, czy znajdzie się osoba, która je pokocha? Obok autorka snuje wątek dwóch sióstr. Dziewczynki wszystko robią razem, jednak okazuje się, że to jedna z nich ma silniejszą osobowość i narzuca tej drugiej swoje zdanie. I tu dochodzimy do morału z kategorii „możemy się różnić, ale dalej się lubimy”.
Nie mogę zapomnieć jeszcze o trzecim wątku, czyli poszukiwaniach idealnego prezentu. Akcja tej książki dzieje się w zimowo-świątecznej atmosferze. A jej bohaterowie poświęcają dużo uwagi wyborowi tego najlepszego prezentu. Dla wielu z nas to trudne zadanie. Chcielibyśmy, aby prezent był wyjątkowy, jednak brak nam pomysłów. Na co zwróciły uwagę postacie z bajki o mopsorożku i śniegwinku? Czy znają dla nas jakieś wskazówki?
Jedni lubią ciepło, a inni wolą chłodek. I to jest normalne. Pomimo różnic możemy się wspólnie bawić, możemy darzyć się sympatią. Każdy jest inny, wyjątkowy i to jest piękne. Dzięki temu życie jest ciekawsze.
[Egzemplarz recenzencki]



Piękny, ciepły komentarz do książki. Pozdrawiam i serdeczności ślę ❄️✨
OdpowiedzUsuńPięknie to ujęłaś. Uwielbiam książki dla dzieci, które przemycają takie ważne lekcje o akceptowaniu różnic i szukaniu własnej drogi w relacjach. Ten motyw z „chemią” między pupilem a właścicielem brzmi naprawdę magicznie.
OdpowiedzUsuńLindo libro. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńładnie się to prezentuje, super książka LD
OdpowiedzUsuńJaka ciepła i urocza książka! Historia o mopsorożku i Śniegwinku pokazuje, że różnice między nami są piękne, przyjaźń i wzajemna akceptacja są najważniejsze, a wspólne przeżycia (nawet wybór prezentów!) potrafią łączyć. Idealna zimowo-świąteczna lektura dla dzieci!
OdpowiedzUsuńCiekawa recenzja. Niezmiennie zazdroszczę współczesnym dzieciom, że mają dostęp do takich pozycji.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam jak zawsze serdecznie
Urocza książeczka, ale myślę, że motyw tajemnicy byłby tu fajny. Nazwać "Mopsorozek i tajemnicze jajko" czy coś w tym stylu i na okładkę dać jajko, żeby dzieci mogły czekać na odkrycie tej tajemnicy albo same zgadywać po mniej oczywistych podpowiedziach :)
OdpowiedzUsuńSympatyczna fabuła :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna, zimowa historia, idealna na ten czas.
OdpowiedzUsuń