Rany Julek! - moja recenzja oczami Jadzi Gibson
Pamiętacie Julka? To mały berbeć, który tak zawrócił w głowie pewnemu Panu, że ten zrobił wszystko, aby pomóc jego mamie wyjść z więzienia.
W swojej recenzji napisałam, że jest to romans, w którym nie brakuje dobrego humoru i mocnych scen. Dla fanów gatunku jest miłość plus trochę scen 18+, a dla sceptyków kilka zabawnych sytuacji. Jest to historia, która ma swój urok (a może to mały Julek?).
W swojej recenzji napisałam, że jest to romans, w którym nie brakuje dobrego humoru i mocnych scen. Dla fanów gatunku jest miłość plus trochę scen 18+, a dla sceptyków kilka zabawnych sytuacji. Jest to historia, która ma swój urok (a może to mały Julek?).


