"Mopsorożek i Koalorożka" Matilda Rose
W kojemnym tomie przygód księżniczki Ali i Mopsorożka pt. „Mopsorożęk i Koalarożka” Matilda Rose porusza temat pewności siebie. Księżniczki, książęta i ich pupile przygotowują się do konkursu talentów. Ignacy i Koalorożka planują zaśpiewać wspólnie piosenkę, jednak zwierzątko jest bardzo wstydliwe i kiedy ma wystąpić przed publicznością znika. Ala i Mopsorżek zastanawiają się, jak sprawić, aby Koalorożka uwierzyła w siebie, a występ doszedł do skutku. Do tego wszystkiego gnie puchar, główna nagroda w konkursie. Należy go możliwie szybko odnaleźć, bo inaczej konkurs okaże się katastrofą.
Cykl o Mopsorożku wręcz ocieka przyjaźnią, a przyjaźń to m.in. wsparcie. I właśnie je otrzymuje Koalorożka. Nie jest zmuszana do występu, jak cyrkowe zwierzątko. Towarzysze bacznie ją obserwują i zastanawiają się, jak wydobyć z niej talent, który przecież każdy posiada. W toku fabuły okazuje się, że drobna modyfikacja występu jest wystarczająca. Że dużo łatwiej robi się coś, co sprawia nam przyjemność. I tak było w przypadku Koalorożki radość jaką czerpała z występu udzieliła się publiczności.
Ogromnie cieszę się, że moje dzieci tak lubią cykl o Mopsrożku. To wspaniałe, wspierające książki. Ich bohaterowie nigdy nie zostawiają nikogo w potrzebie. Dla każdego maja dobre słowo. Poświęcają dużo uwagi, aby pomóc, doradzić. Do tego te wszystkie magiczne stworzenia. One są przecudowne, a magia jaka noszą w sobie dodaje książkom pierwiastek niesamowitości.
[Egzemplarz recenzencki]




















