Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nika Jaworowska-Duchlińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nika Jaworowska-Duchlińska. Pokaż wszystkie posty
"Niedźwiedzia przysługa" Nika Jaworowska-Duchlińska

"Niedźwiedzia przysługa" Nika Jaworowska-Duchlińska

Znacie takie określenie „niedźwiedzia przysługa”? A jak wyjaśnilibyście komuś, co ono znaczy? Nika Jaworowska-Duchlińska posłużyła się opowieścią. Opowieścią o niedźwiedziu, który chała dobrze, a wyszło... No sami sprawdźcie, jak wyszło.

Niedźwiedź z bajki kumpluje się, z zającami. Podsłuchuje ich rozmowę i stwierdza, że postępują lekkomyślnie. Chce ich nastraszyć i przekazuje nieprawdziwą informację. Skutki przerastają jego oczekiwania. Przekazywana z ust do ust plotka ewoluuje. Każdy dodaje do niej nowe szczegóły, aż groza ogarnia las. Jak to odkręcić?

Miś obrał sobie dość dziwną metodę, aby „zaopiekować się” kolegą. Od razu pomyślałam sobie, że to nie może zadziałać. Ale udało się co innego. Po pierwsze autorka świetnie pokazała, co znaczy określenie „niedźwiedzia przysługa”. Po drugie, zaakcentowała, iż należy ważyć słowa, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć efektów naszych działań.

„Niedźwiedzia przysługa” czyli niedługa bajka o dobrych chęciach. Ze zwierzętami w roli głównej powinnam dodać. Podkreślam to, bo mam wrażenie, że ci młodsi czytelnicy lubią takich bohaterów. A właśnie do nich kierowana jest ta książka. Dla czytelników od 3 roku życia.

[Egzemplarz recenzencki]



"Ryś żartowniś" Nika Jaworowska-Duchlińska

"Ryś żartowniś" Nika Jaworowska-Duchlińska

Chyba każdy z nas lubi się pośmiać, jednak trzeba pamiętać, że w żartach należy zachować umiar. Nie można nimi nikogo skrzywdzić. Jak pisze Nika Jaworowska-Duchlińska w książce „Ryś żartowniś”: ”(…) udany żart to taki, który bawi wszystkich”1. Natomiast tyłowy Ryś trochę „przegina”, w efekcie czego „się doigra”.

Można powiedzieć, że fabuła książki, jest przewidywalna, ale to nic. Moja córka w trakcie czytania stwierdziła: „na pewno wpadnie w tarapaty, a wszyscy pomyślą, że żartuje”. I powiem wam, że byłam z niej duma. Z tego, że instynktownie czuje, że zachowanie Rysia nie jest właściwe, że trzeba wiedzieć kiedy i jak można żartować. Myślę, że na takie rzeczy należy dzieci uczulać. To jest ważne, aby wiedziały, gdzie leży granica.

Inną, godną podziwu sprawą, jest postawa przyjaciół Rysia. Myślę, że mogli się oni poczuć urażeni jego żartami, ale pomogli mu kiedy był w potrzebie i dzięki temu zmienił się on. Ich postawa sprawiła, że dotarło do niego, że postępował źle. Jeżeli się nie mylę to Jessica Woody w „Antybullyingowej książce dla dziewczyn” pisała o sianiu empatii, o zapoczątkowaniu zmiany, jako sposobie „walki” z dręczycielami. Właśnie taką pozytywną zmianę wywołały leśne zwierzęta wyciągając do Rysia „pomocną dłoń”.

Książka kierowana jest do dzieci w wieku 3-5 lat. Na stronie nie ma dużo tekstu, natomiast sama książka ma ok 60 stron, także zajmie ona lubiącego słuchać bajek przedszkolaka na dłuższą chwilę. Opowieść jest zabawna. Moja córka śmiała się z kolejnych psikusów jakie wymyślił główny bohater. Jednak w moim odczuciu jest ich trochę za dużo. Ryś ma siedmiu przyjaciół i każdemu „odwala jakiś numer”. Myślę, że pięciu by wystarczyło, bo historia robi się nieco monotonna. Autorka mogła też zadbać o płynność, albo dodać nagłówki. Kolejne „numery” pojawiają się znikąd. Wystarczyłby dodać coś w stylu „Ryś pobiegł dalej i spotkał Jelenia”, albo „Jak nabrałem Jelenia” i opowieść czytałoby się dużo lepiej.

Pomimo kilku wad „Ryś żartowniś” to godna polecenia książka. Opowiada o empatii i szacunku do innych. Pokazuje, że tym co dla nas śmieszne można kogoś urazić, a także przypomina, że nie z wszystkiego wypada się śmiać.

1 Nika Jaworowska-Duchlińska, „Ryś żartowniś”, wyd. Świetlik, Białystok 2024, s. 59.

[Egzemplarz recenzencki]

Copyright © Asia Czytasia , Blogger