Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thomas Hardy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Thomas Hardy. Pokaż wszystkie posty
"Z dala od zgiełku" Thomas Hardy

"Z dala od zgiełku" Thomas Hardy

„Z dala od zgiełku” Thomasa Hardy'ego mogłoby mieć podtytuł „Opowieść o kobiecie niezależnej”. Taka jest niewątpliwie bohaterka książki, Betsaba Everdene. Znajdziemy w niej niewiele cech bohaterek klasycznych powieści romantycznych. Betsaba potrafi złapać życie, za przysłowiowe rogi. Stara się sama zarządzać rodzinną farmą, a poszukiwanie męża nie przysłania jej oczu, a – to należy podkreślić – akcja książki ma miejsce w XIX wieku. Niemniej pojawiają się kandydaci do ręki kobiety i jest ich aż trzech. Czy piękna Betsaba posłucha głosu serca, czy rozumu? Czy wygra namiętność, a może chłodne wyrachowanie? Jedna kobieta, trzech mężczyzn i trzy obliczana miłości.

Początki czytania powieści „Z dala od zgiełku” były koszmarne. Styl Thomasa Hardy'ego może nie jest wybitnie archaiczny, ale autor pisze dość „rozwlekle”. Obszerne opisy sprawiają, że mamy wrażenie, że historia jest przedstawiana „na okrętkę”, a akcja się nie zawiązuje. I faktycznie trwało to trochę zanim „zaskoczyło”. A jak już „zaskoczyło” to pokochałam tę powieść miłością szaleńczą.

Opisana historia jest pozornie sztampowa, ale nie dajcie się temu zwieść. Thomas Hardy stworzył fantastyczną bohaterkę. Kobietę wyjątkowo silną, której siła emanuje na otoczenie. Czy będzie gotowa z tej władzy zrezygnować. Narrator w powieści stwierdza: „Kobieta silna wyrzekająca się lekkomyślnie swej siły gorsza jest od kobiety słabej, która nigdy tej siły nie posiadała.”1 I to jest prawda. Silną kobietę ciężko ujarzmić. Ona nie wyrzeknie się tak łatwo mocy, której jest świadoma. Nie ugnie się konwenansom. Jeżeli nawet podda się chwili słabości, podniesie się i wyciągnie wnioski z tego co się wydarzyło. Dzięki temu będzie mądrzejsza i jeszcze silniejsza.

Gdzieś w tych obszernych opisach Thomas Hardy zawarł fantastyczną historię romantyczną i nieromantyczną. Romantyczną, bo w końcu o miłości, jednak autor podkreśla nie tylko jej wymiar duchowy, ale też jej wpływ na naszą codzienność. Akcentuje to, jak wygląda życie bohaterów i ich relacje z otoczeniem, w konsekwencji podjętych decyzji. Dodaje do tego lekko awanturniczego ducha, co niewątpliwie dodaje powieści „rumieńców”.

Bardzo lubię tzw. klasykę literatury, ale Thomas Hardy był dla mnie zawsze wyzwaniem. Pod względem stylu czyta się książki jego autorstwa gorzej niż np. Jane Austen lub Charlesa Dickensa. Jest w nich coś co wystawia cierpliwość współczesnego czytelnika na próbę. Ale warto. Thomas Hardy ma dar kreowania niezwykle wyrazistych postaci. Ja bardzo chciałam poznać ich losy i nie zważałam na niedogodności, a tak właściwie to kompletnie o nich zapomniałam.

1 Thomas Hardy, „Z dala od zgiełku”. Przeł. Różna Czekańska-Heymanowa, wyd. Replika, Poznań 2023, s. 212.


[Egzemplarz recenzencki]

„Tessa d'Urberville. Historia kobiety czystej” Thomas Hardy

„Tessa d'Urberville. Historia kobiety czystej” Thomas Hardy

Jedyną „zbrodnią” Tessy było to, że była ładna. Poza tym to dobra, skromna, poczciwa, a nawet inteligentna i wykształcona kobieta. Intuicyjnie wyczuwała, gdzie mogą czaić się na nią potencjalne zagrożenia. Niestety miała pecha do ludzi. Trafiła na tych aroganckich, a także słabych co musiało mieć tragiczny wpływ na jej reputację.

Mariolka ze skeczu kabaretu Paranienormalni użyła kiedyś określenia „słodko-pierdząca” i nasunęło mi się ono podczas czytania „Tessy d'Urberville”. Co przez to rozumiem? Jest to dziewiętnastowieczna powieść o kobiecie – przyznacie, że nie kojarzy się to z czymś „mocnym”. Kiedy zerkniecie w tekst znajdziecie piękne, sielankowe opisy. A to rosa się mieni na trawie, a to mgła błyszczy, a to dojarki idą oporządzić krowy. Na pierwszy rzut oka jest cudnie. Ale my nie czytamy fragmentów, a „wgryzamy się” w tą historię. A tu szybko zaczyna nam coś śmierdzieć. Fatum wiszące nad główną bohaterką jest wręcz namacalne.

Tessa d'Urberville to bardzo dobrze wykreowana postać. Patrząc na to, że została napisana przez mężczyznę w czasach, kiedy świat męski i żeński funkcjonował raczej obok siebie świadczy o doskonałym zmyśle obserwacji Thomasa Hardy'ego. Tessa to bardzo „żywa” bohaterka. Jest to skromna dziewczyna, ale kradnie literacki show i zapada czytelnikowi w pamięć. Obserwujemy, jak musi się zmierzyć z życiem, z ludźmi i jak ta rozgrywka ją zmienia. Pytanie tylko, czy osłabi, czy wzmocni?

Pozostając jeszcze chwilę przy głównej bohaterce. Jest to taki typ postaci, która mnie bardzo stresuje. Jak już pisałam, od początku wyczuwamy, że coś czyha na tę łagodną, dobrą dziewczynę. Fatalizm przybiera takie rozmiary, że martwiłam się o nią, jak o własne dziecko. Każde jej wyjście z domu, każda przeprowadzona rozmowa mogły być początkiem tragedii. Czytając tę powieść wręcz szalałam z niepokoju o jej bohaterkę.

Między sielankowymi opisami przyrody znajdziemy krytykę ówczesnego społeczeństwa. Wyraźnie przebijają się tu kwestie moralności, sprawiedliwości oraz miejsca kobiet w społeczeństwie. Przeglądając opinie na temat tej powieści widziałam głosy oburzenia na hipokryzję, jaka panowała w ówczesnych czasach. A mi się, wydaje, że zakłamanie jest wpisane w ludzką naturę. Skoro jesteśmy istotą społeczną i dążymy do akceptacji „stada” to często automatycznie przyjmujemy zasady, jakie nim rządzą. Mało jest bohaterów gotowych zaryzykować odrzucenie, szczególnie, kiedy widzą, że będzie to „walka z wiatrakami”. Thomas Hardy może nie był wojownikiem, ale podszedł do tematu śmiało. Nie zawsze opisuje wszystko wprost – wszak o pewnych rzeczach nie wypadało mówić – jednak wyraźnie wyłuszcza ludziom, jaką krzywdę potrafią wyrządzić bliźniemu. Nawet jeśli nie jest to działanie zamierzone.

Czy podwójne standardy w ocenie kobiet i mężczyzn to przeszłość? Chyba nie i ciężko mi wyobrazić sobie, jak mielibyśmy się ich pozbyć. Oczywiście dotyczą czego innego niż w powieści Thomasa Hardy”ego. Jednak pewne stereotypy ciągle dobrze się mają.

Wracając do książki „Tessa d'Urberville”. To dobrze napisana, szczera publikacja. Może się poszczyć doskonale wykreowaną główną bohaterką, która wlewa w nią dzban emocji i czyni powieść niezapomnianą.

Copyright © Asia Czytasia , Blogger