"Berlin. Błyski światła w mieście mroku" Beata i Paweł Pomykalscy

Berlin na przestrzeni dziejów rósł w znaczenie, aż stał się stolicą Niemiec. Miastem ważnym, w którym odbiły się idee, które brało udział pisaniu historii. Nie uchodzi on za piękny. Beta i Paweł Pomykalscy w publikacji „Berlin. Błyski światła w mieście mroku” piszą wprost: „Berlin jest toporny i szorstki”1. Zauważają nawet, że „nawet romantyzm przybrał tu dość gruboskórna formę (…)”2. I właśnie ta gruboskórność jest źródłem charakteru Berlina. Jednak, pomimo że autorzy zaczęli niezbyt urokliwie, udało im się wyciągnąć z Berlina piękno. W swojej książce pokazali nam rożne miejsca, które może czasami pasują „jak pięść do nosa”, ale każde z nich jest cząstka tego miasta.

Wow, wow i jeszcze raz wow. „Berlin...” jest trzecią publikacją z serii „Oblicza świata”, którą miałam okazję przeczytać, i jak dotąd najciekawszą. „Winna” jest temu Beta Pomykalska, która potrafi pięknie pisać o miejscach i która sprawia, że nawet pewna toporność niemieckiej stolicy jest poezją. Publikacja jest czymś pomiędzy przewodnikiem, a reportażem. Przedstawiono w niej miejsca, ale niekoniecznie (albo nie do końca) w kontekście atrakcji turystycznych. Tu zrobiono wiele kroków dalej. Pomykalscy nie tylko je opisali oni oddali ich znaczenie i ducha. I ta mozaika rożnych miejsc, kawałek po kawałku, składa się na Berlin. Taki nieco „pozlepiany”, pełen kontrastów i warstw, skomplikowany.

I mnie się ten Berlin u boku Pomykalskich fantastycznie odkrywało. Zasłuchałam się w jego historię niczym dziecko w bajkę. Kroczyłam przez niego spokojnym spacerem. Miałam czas patrzeć, odczuwać. Berlin jest doskonałym przykładem, że miasta mają swoją historię, ale też duszę. Że to nie tylko miejsca, ale w tych miejscach kryją się wspomnienia minionych czasów i ludzi. A Pomykalscy w pięknym stylu o nich przypominają.

1 Beata i Paweł Pomyklascy, "Berlin. Błyski Światła w mieście mroku", wyd. Bezdroża, Gliwice 2025, s. 5.

2 Tamże.

[Egzemplarz recenzencki]

7 komentarzy:

  1. Już sam tytuł mnie zaciekawił, przywiał wspomnienia. Dawno nie byłam w Berlinie. Tak dawno, że to już chyba nieprawda:)))
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo ciepła

    OdpowiedzUsuń
  2. Gracias por la reseña. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja, ta książka wydaje się idealnie oddawać specyficzny klimat Berlina. Przekonałaś mnie tym opisem szorstkości, która ma w sobie coś z poezji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja zachęcająca do przeczytania książki, dziękuję:)
    Serdeczności moc zasyłam kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ✍️ Świetna recenzja! Bardzo podoba mi się to, jak pokazałaś Berlin nie tylko jako miasto-przewodnik, ale jako miejsce pełne kontrastów, charakteru i historii, które autorek i autor pięknie oddają „kawałek po kawałku”. Nawet jego „szorstkość” zyskuje w tej opowieści poetycką głębię. 📖✨

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój zachwyt mnie motywuje, by poznać tę książkę/

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam kilka razy w Berlinie więc chętnie sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger