"Już ci niosę suknię z welonem" Joanna Szarańska
Jednym z atrybutów panny młodej jest suknia ślubna. Każda dziewczyna stająca na ślubnym kobiercu chce wyglądać pięknie i wyjątkowo, ale też dobrze czuć się w wybranej kreacji. Mówię o tych – może oczywistych – sprawach, bo sercem powieści Joanny Szarańskiej jest salon sukiem ślubnych. Właściwie już okoliczności jego powstania są niezwykłe. Michalina, spokojna emerytka, dostaje nieoczekiwaną przesyłkę. Dawna koleżanka, która prowadziła salon sukien ślubnych przekazuje jej swoją kolekcję wierząc, iż każda sukienka znajdzie swoja właścicielkę. Nieco oszołomiona Michalina reaktywuje Ofelię, bo tak też nazywał się salon koleżanki. W tym miejscu przecinają się losy kilku przyszłych/potencjalnych panien młodych, a także ich czasami słodko-gorzkich historii.
Od razu spodobała mi się idea książki. Pomijam sprawy praktycznie, jak starsza pani utrzymuje salon. To nie jest ważne. Ważna jest pięknie wykreowana sceneria do poznania opowieści o marzeniach – tych rodzących się i tych zniszczonych. Szarańska, przy wyborze ślubnej sukni, wspaniale uchwyciła to, że ślub to nie tylko obiad, orkiestra i dekoracje. Nie zaprzeczę, że detale są ważne, aby to wesele było piękne. Jednak te okoliczności powinny być dla małżonków okazją do przemyślenia, czego oczekują. Ale też do wprowadzenia życia na te wymarzone tory. Michalina cudownie słucha panien młodych, pozwala im się otworzyć, a także zachęca do słuchania głosu serca i intuicji, a także do odwagi. Jak one pokierują swoim życiem? Czy ich wyśniony dzień będzie idealny?
Jestem naprawdę zadowolona, że sięgnęłam po tę książkę. Urzekła mnie atmosfera, jaką wykreowała Michalina w swoim salonie i zaciekawiły bohaterki. Oczywiście, że miałam historię, którą śledziłam ze szczególną ciekawością, jednak nie przeszkadzało mi to, że jest przerywana innymi. Każda z bohaterek jest inna i każda inaczej patrzy na ślub. Co ciekawe Szarańska nie burzy ich marzeń, ale i tak w powieść wkrada się życiowa perspektywa. Podziwiam i szanuję takie sposób pisania.
[Współpraca]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz