Ja, Tamara - Grzegorz Musiał


Co najbardziej przeszkadza wam w życiu w izolacji? Mi, poza spotkaniami z przyjaciółmi, brak obcowania z kulturą. Różne instytucje organizują online spotkania/eventy/przedstawienia, ale to nie dla mnie. Przed komputerem siedzę w pracy, więc czas wolny staram się spędzać inaczej. Na pomoc pospieszyły mi książki. Skoro nie mogę obcować ze sztuką, spotkam się z artystą. Na literackim gruncie odbyłam spotkanie ze słynną malarką Tamarą Łempicką.


Najważniejsza rzecz jaką musicie wiedzieć o tej książce to to, że to nie jest biografia, a powieść inspirowana życiorysem słynnej malarki.

A co więcej, powieść o charakterze epistolarnym. Napisałam o charakterze, bo z tego co mnie uczono, powieść epistolarna jest w formie listów. Tutaj są to nagrania. Tamara na prośbę przyjaciela nagrywa opowieść o własnym życiu.
Może się wydawać, że historia ta prowadzona jest chaotycznie. Tamara opowiada epizody ze swoje życia, ale też mówi o tym co ją zafascynowało lub wzburzyło. Obok wspomnień przewijają się przemyślenia czy komentarze na temat sztuki, obyczajów, społeczeństwa itp. My, czytelnicy, musimy z tego monologu odszyfrować jaką kobietą była Tamara Łempicka.

(…) tak bardzo chciała być z lodu, a była z ognia.1

No właśnie, jaką?

Bardzo fascynują mnie silne, znające swoją wartość kobiety. I taka wydaje się bohaterka i narratorka tej historii. Od najmłodszych lat miała możliwość rozwijać swój talent i rosła ze świadomością, że jest wyjątkowa. Do tego dorzućmy jeszcze bardzo silny, wręcz egoistyczny, charakter. Jest to osoba, która ma swoje zdanie i zaciekle go broni. Ona chce rozdawać karty w grze, która nazywa się życie. Jest to też osoba smutna i rozgoryczone, której wrażliwość nie pozwala jej pogodzić się z tym w jaką stronę poszła sztuka, obyczaje itp. Osoba skłócona z najbliższymi, która czuje się nierozumiana. Taką Tamarę Łempicką ja zobaczyłam, a ty?


Podsumowanie

Nie będę się szeroko rozpisywać o książce Ja, Tamara. Nie chcę szczegółowo opisywać malarki. Niech zainteresowani spotkają się z nią i porozmawiają sam na sam. Na zakończenie, wrócę do formy powieści, bo ona jest tu najistotniejsza. Bardzo podoba mi się taki sposób przedstawienia życiorysu. Kiedy dostęp do Internetu jest, niemalże, powszechny, biografie (w tradycyjnej formie) mogą tracić na popularności. Żeby znaleźć informację o danej postaci wystarczy wpisać w wyszukiwarce odpowiednie hasło i dostajemy skompresowaną wiedzę.
Przedstawienie życiorysu w formie powieści nadaje mu nowego ducha, a właściwie ducha opisywanego człowieka. Podziwiam Grzegorza Musiała, że podjął się tego wyzwania. Wymagało ono dużo więcej niż tylko zebranie informacji o malarce. Trzeba było zastanowić się jakie emocje towarzyszyły jej w opisywanych scenach, jak by je skomentowała.
Polecam i życzę sobie więcej podobnych książek.


1 Grzegorz Musiał, Ja, Tamara, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2020, s. 17.



25 komentarzy:

  1. I like to know more about the life from Tamara Lempika.I' m sure that this book is very interesting. 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, brzmi intrygująco! Przyjrzę się bliżej temu tytułowi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię biografie, jak i powieści biograficzne. O Łempickiej z jednej strony wiem bardzo mało, więc ta książka to byłby świetny sposób na poznanie jej nieco bliżej. Ale z drugiej malarstwo jest tą (jedyną w sumie) dziedziną sztuki, która kompletnie do mnie nie trafia, więc naturalną koleją rzeczy i z malarzami jestem ciut "na bakier" kolokwialnie mówiąc. ;) No i powieść epistolarna to też nie jest moja ulubiona forma. Niemniej będę miała książkę na uwadze. Może sięgnę kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na malarstwie i malarzach nie znam sie chyba wcale🙈 ale lubię o nich czytac. Sa ti zazwyczaj niesamowici i kontrowersyjni ludzie

      Usuń
  5. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie bardzo brakuje spotkań autorskich. Brakuje mi tych emocji i tej adrenaliny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zapowiada się ciekawie :)
    Przebywam teraz na wsi więc nie odczuwam izolacji :) Tutaj ludzie to cały rok mają kwarantanne od zawsze haha

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki, więc mogłabym po nią sięgnąć.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam ale na pewno książka wzbudzi zainteresowanie wśród pewnej grupy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie dla mnie, więc póki co nie planuję czytać tej książki. Na pewno jednak znajdzie ona grono swoich wielbicieli. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że biografia przedstawiona w taki sposób robi zupełnie inne, o wiele lepsze wrażenie. Choć nie sięgam po życiorysy postaci, na takim bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt, że obecne czasy wymuszają na nas długie godziny przed komputerem i książka jest świetnym teraz odpoczynkiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zachęcająco się prezentuje :) uwielbiam odpoczywać przy książkach. Nic tak skutecznie mnie nie uspokaja jak czytanie

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie, że o niej piszesz, bo się zastanawiam nad przeczytaniem - to byłą niezwykła kobieta, więc i powieść musi choć trochę taka być ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żeby przeczytać taką powieść biograficzną, musiałabym być naprawde zainteresowana postacią, którą opisuje. A w tym przypadku niestety nie jestem...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, chyba jednak nie moja bajka. Ja się malarzach zupełnie nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja średnio takie pozycje czytuję biograficzne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o tej książce ale wydaje sie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że nie jest to typowa biografia, bo za takimi nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo że to nie jest typowa biografia, to i tak miałabym wrażenie, że takowa właśnie czytam. A nie przepadam za życiorysami w żadnej postaci, dlatego sobie odpuszczę. Co do izolacji, mi najbardziej brakuje przyjaciół i pracy :(

    Pozdrawiam,
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  21. Zwykłe biografie jakoś mnie nie przyciągają (chyba, że naprawdę mocno jestem zafascynowana jakąś postacią. Jednak taka forma o wiele bardziej kusi. Z drugiej strony autentyczna w takiej formie mogłaby być tylko autobiografia. Autor pewnie odwalił kawał dobrej roboty ale czy mógł się wczuć tak naprawdę w drugiego człowieka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to świadczy też o odwadze autora. Każdy ma jakieś wyobrazenie bohaterki biografii, czy uda się zadowolić wszystkich.

      Usuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger