"Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie" William Styron

Kiedy ciało choruje zazwyczaj udajemy się do lekarza. Ten przepisuje stosowne medykamenty i daje zalecenia. Bliscy starają się nam pomóc chorobie – zrobić zakupy, odwiedzić w szpitalu itp. A co kiedy choruje mózg, kierownik całego organizmu. Mimo coraz szerszej świadomości społecznej na temat chorób psychicznych osoby na nie cierpiące nie zawsze mogą liczyć się ze zrozumieniem. Chociażby taka depresja. W dalszym ciągu utożsamiana jest ze smutkiem i bagatelizowana. William Styron, znany szerzej jako autor powieści „Wybór Zofii”, napisał esej „Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie”, w którym porusza swoje doświadczenia w walce z tą przypadłością.

Między innymi, pisze, że „umysł [ofiar depresji] ogarnia postępujące podstępnie paraliżujące odrętwienie”*, które powoduje cierpienie. Pisze o bólu i braku nadziei i na jego ukojenie**, oraz o potępieniu na jakie skazują się ci, który decydują się definitywnie od niego uwolnić - „Jednakże tragicznego legionu tych, których ból nie do wytrzymania zmusza do odebrania sobie życia, nie powinno się potępiać bardziej niż tych, którzy umierają na raka.”***

Bardzo długo zastanawiałam się, czy przeczytać tę książkę. Z jednej strony temat mnie interesuje, a wszelkie osobiste spowiedzi są nadzwyczaj wartościowym źródłem. Z drugiej strony, już od wielu, wielu lat niezdrowo odbijają mi się powieści Barbary Rosiek, przez które nie byłam w stanie przebrnąć i wyciągnąć jakiś sensownych wniosków. O tym, że się jednak przeczytałam „Ciemność widomą” zadecydowała – wstyd się przyznać – mała objętość. Stwierdziłam, że skoro to niecałe 150 stron [wyd. Replika, 2021] to przeżyję nawet bełkot. Okazało się, że nie było tak źle, a nawet bardzo ciekawie.

Przede wszystkim, otrzymujemy pracę napisaną z dystansu, dzięki czemu przemyślaną. Wiliam Styron wie jakie kwestie w związku z depresją chce poruszyć i udaje mu się je ubrać w ładny literacki język. Nie znajdziecie to informacji z biologii, chemii, medycyny, a jeżeli już to szczątkowe. Takie, które zaintrygowały autora podczas własnej wali z chorobą. Jest tu za to sporo osobistych przemyśleń odnośnie odczuć chorego, przyczyn, diagnozowania, odbioru społecznego. Wszystko opisane na podstawie osobistych doświadczeń, a jednak przetkane obrazami ze świata literatury np. przywołania Alberta Camusa czy powieści „Pani Bovary”. Przez to „Ciemność widomą” nie mogę nazwać jakąś szczególnie merytoryczną pracą, ale na pewno spełniającą zadanie eseju – daje autorowi wygadać się z tego co go nurtuje, a czytelnikowi każe zastanowić się nad poruszanymi problemami.

* William Styron, „Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie”, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Replika, Poznań 2021, s. 47.

** Tamże, s. 104.

*** Tamże, s. 57-58.

13 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki, może dlatego, że słabo interesuje się tematem. Bardzo fajnie, że Tobie książka przypadła do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie sięgne i przeczytam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością sięgnę Joasiu. Nie słyszałem wcześniej o tej książce. Serdecznie pozdrawiam, zaczytanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Staram się poszerzać wiedzę o depresji, więc książka mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Możliwe, że i ja skuszę się na tę książkę. Sprawdzę jak ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może kiedyś sięgnę, to ważna tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna recenzja! Masz taki fajny styl pisania. Myślę, że po tej recenzji książka znajdzie odbiorców.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zainteresowana lekturą tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją w swoich czytelniczych planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że się nie rozczarowałaś:) Ciekawy temat, chociaż wolę inne gatunki książek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Depresja jest niestety tak często spotykana chorobą, że warto o niej pisać. Trzeba być bardzo silnym psychicznie, żeby walczyć z rakiem. Jestem zdecydowanie zainteresowany tym esejem. Dziękuję bardzo za propozycję

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli będę miała okazję, to przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Asiu :) Ksiazki ani autora nie znam, ale wydaje sie interesujaca. Rzadko czytam takie rzeczy, jednak nie mowie nie. Nie uprzedzam sie. Pozdrawiam Cie serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger