"Golem" Gustav Meyrink
Odłożymy na chwilę nowości wydawnicze i sięgniemy do klasyki. „Golem” Gustava Meyrink uznawany jest za jedną z czołowych pozycji z nurtu fantastyki grozy. Sam autor jest ciekawą postacią. Możemy przeczytać, że był outsiderem zafascynowanym mistyką i okultyzmem, a także psychologią. Czuję pod skórą, że spod pióra tak nietuzinkowej postaci musiało wyjść coś interesującego.
Golem w największym uproszczeniu to sztuczny człowiek. Jednak w tej powieści nic nie jest proste. Nie bez powodu przypisuje się jej takie przymiotniki jak oniryczna, ezoteryczna, mistyczna. Nie dość, że autor odnosi się w niej do tarota i kabały to jeszcze granice pomiędzy jawą a snem zostają zatarte. Pewnie część osób pomyśli sobie, że brzmi to strasznie i przytłaczająco. Nie zaprzeczę, że „Golem” jest wymagający, ale też fascynujący, dający pole do interpretacji i – o dziwo – nie przytłacza.
Myślę, że dwie rzeczy decydują o tym, że, pomimo iż to trudna książka, czytamy ją jak zahipnotyzowani. Wspaniałe tłumaczenie Antoniego Lange, tak delikatne, poetyckie magiczne, a przy tym gęste i mroczne. Kiedyś ktoś porównał je do mgły i to jest doskonałe skojarzenie. Przez „Golema” przedzieramy się nieco zdezorientowani, ale doświadczamy go i z każdym słowem poznajemy.
Do tego Praga u Meyrinka opisana jest jako miejsce magiczne. I teraz zestawicie tę magię z biedą i brudem praskiego getta. Mamy tu jakieś ekstremalne zestawienie snu, mistyki z naturalizmem, co potęguje duchotę tej powieści. Na tym tle wizje głównego bohatera staja się wyjątkowo niepokojące i hipnotyzujące.
Powiem szczerze, że „Golem” zachwycił mnie, ale chyba bardziej klimatem niż treścią. Chociaż pewne elementy psychologiczne, tożsamościowe – owszem – mnie zaintrygowały. Natomiast atmosfera to coś niezwykłego, literacki majstersztyk. Warto przeczytać chociażby fragment tej powieści, aby to doświadczyć.


Tym razem coś dla mnie, pozdrawiam Asiu .
OdpowiedzUsuń