Łamigłówki, zdrapki i kolorowanki z pojazdami
Czy wasze dzieci też uwielbiają obserwować wielkie pojazdy? Swego czasu, w drodze do przedszkola mijaliśmy z Juniorem plac budowy. Codziennie musieliśmy zatrzymać się na chwilę i popatrzyć, jak postępują prace. Za to nasza znajoma musiała wypatrywać, czy nadjeżdża śmieciarka, bo jej synek musiał osobiście wrzuci do niej swoje śmieci. Myślę, ze większość rodziców może opowiedzieć takie anegdoty, bo wielkie pojazdy mają w sobie coś niesamowitego. Teraz możecie się nimi cieszyć nie wychodząc z domu, bo w ofercie wydawnictwa MD Creativ znajdziecie dwie książeczki, które gwarantują gors zabawy z pojazdami.
Po pierwsze „Supermaszyny” czyli książka z zadaniami i wypychankami dla dzieci. Kolorowanki, labirynty, szukanie różnic i podobieństw, balujących elementów czy ukrytych słów. Mamy tu cały arsenał łamigłówek przedstawionych w ładnej, kolorowej szacie graficznej. Do tego wypychanki, czyli elementy z których można zrobić samochodowe pamiątki np. własny plac budowy, czy oryginalne liściki.
Książeczka numer dwa to „Samochody. Zdrapki i kolorowanki”. Tu muszę napisać, że jest to zabawa dla rodziców, którzy nie boją się bałaganu. Dziecko musi zdrapać warstwę czarnej farby, aby odkryć ukryty obrazek. Jest to bardzo ekscytujące (sama uwielbiam dzieciom w tym pomagać), ale potem trzeba zebrać paprochy, albo poodkurzać. Jak wskazuje tytuł znajdziemy tu też kolorowanki. To plansze A4, gdzie czekają na nas różne pojazdy. Można je pomalować tak, jak na zdrapce, albo według własnego pomysłu.
Ja nie mogłam sobie odpuścić tych książeczek. Wiedziałam, że Junior z przyjemnością zasiądzie do pracy z nimi. Zresztą nie pierwszy raz o tym piszę. Dzieci mają swoje zainteresowania, a my możemy je sprytnie wykorzystać. Jeżeli twoje dziecko też lubi obserwować wielkie maszyny, to wiesz, co mu kupić.
[Egzemplarz recenzencki]





Ciekawa rzecz, pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńSama dziś rano gapiłam się przez okno jak smieciarka zbierała odpady gabarytowe :p. Zahipnotyzował mnie jakoś ten widok. Zdrapki są świetne. Dzieci uwielbiają, warte bałaganu :)
OdpowiedzUsuńNaklejkiiiii
OdpowiedzUsuńZ tymi zdrapkami mam trochę jak z krzyżówkami – niby prosta rzecz, a potrafi wciągnąć na dłużej, niż człowiek planował. Najbardziej podoba mi się w takich zabawach to, że nie trzeba do nich wielkiego przygotowania ani specjalnej okazji. Siadasz na chwilę, robisz jedną stronę, a potem nagle okazuje się, że minęła godzina. Czasem właśnie taka nieskomplikowana forma odpoczynku jest człowiekowi najbardziej potrzebna.
OdpowiedzUsuńbardzo powszechny motyw w maluchowych pasjach. Fasynacja wielkimi maszynami ma w sobie coś wyjątkowego, a możliwość przeniesienia tego zachwytu na papier to świetny sposób na pożyteczne spędzenie czasu i ćwiczenie skupienia. Zdrapki faktycznie wymagają nieco cierpliwości od nas, rodziców, ale radość dziecka z odkrywania obrazka z nawiązką to rekompensuje. Ładne wydania i mądre wykorzystanie dziecięcych zainteresowań zawsze zasługują na uwagę.
OdpowiedzUsuńFajne to jest! Dzieci będą zachwycone ;) Idealne też na prezent :))
OdpowiedzUsuńUy es genial para los niños. Te mando un beso y te deseo un buen fin de semana.
OdpowiedzUsuńŚwietna zabawa przy takich książeczkach :)
OdpowiedzUsuńI can completely understand why Junior would be fascinated by these, especially after watching construction sites and garbage trucks in real life. There is something about huge machines that seems to capture children's attention so easily, and I like that these books turn that interest into something creative rather than just watching from the sidelines.
OdpowiedzUsuńZnam jednego takiego małego obywatela, który uwielbia wszelką motoryzację. :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za polecajkę
OdpowiedzUsuńPozycja idealna dla mojego siostrzeńca :)
OdpowiedzUsuńTakie książeczki kreatywne są świetnym sposobem na spędzenie czasu bez kolejnego ekranu. Zdecydowanie jestem na tak :)
OdpowiedzUsuńZdrapki zawsze mają w sobie element niespodzianki. Sama chętnie zobaczyłabym, co kryje się pod kolejną warstwą 😄
OdpowiedzUsuń