"Hipolit i Kapcie Niewidki. Zagadka posprzątanego pokoju" Basia Szymanek

Dziś pogadamy o sprzątaniu. Czy macie jakieś patenty, żeby namówić dziecko do ułożenia swoich zabawek wieczorem. Przyznam się, że u nas bywa różnie. Czasami zmęczenie daje sobie znać i zwyczajnie odpuszczamy. Podobnie ma bohater książki „Hipolit i Kapcie Niewidki” Basi Szymanek. Żeby była jasność Hipolit jest małym lisem, którego ogarnia senność na samą myśl o sprzątaniu. Jednak kiedy śpi dzieje się magia. Zabawki wracają na swoje miejsca, a rano pokój jest zawsze wysprzątany. Hipolit podejrzewa Wróżkę Czyściuszkę. Lisek bardzo docenia jej pracę i bardzo chciałby za nią podziękować. Kiedy cioteczka Leokadia przynosi szpargały, które wyrzucił pewien czarodziej, a lisek znajduje wśród nich kapcie niewidki, postanawia ich użyć i zaczaić się na Wróżkę. Ależ się zdziwi, kiedy zobaczy, kto nią jest.

Bardzo podoba mi się, jak Basia Szymanek opowiada o sprzątaniu. Bez straszenia workiem naśmieci itp. Autorka doprowadza do sytuacji, że bohater sam przekonuje się, że prace domowe same się nie robią. Bardzo atrakcyjna w tej opowieści jest szczypta magii. Przecież lisek mógł się po prosu zaczaić na Wróżkę Czyściuszkę, ale z kapciami jest o wiele ciekawiej. Jak już wspominałam, mały bohater obserwując otoczenie przekonuje się, ko jest naprawdę Wróżką. Docenia ją i sam chce jej pomóc w codziennych obowiązkach. Jest to przepiękne.

Kocham takie ciepłe bajki dla dzieci. Dużo się mówi o tym, że czytania wzmacnia więź. Podobne historie w tym pomagają. Przywołują bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Zachęcają też do wspólnej pracy w duchu miłości i spokoju. A to procentuje i w poczuciu odpowiedzialności, ale też sprawia, że tworzymy wspólny dom, o który razem dbamy.

[Współpraca]

1 komentarz:

Copyright © Asia Czytasia , Blogger