Morderstwo ma motyw - Francis Duncan [recenzja przedpremierowa]


M jak morderstwo.
M jak Mordecai.
M jak motyw.

Motyw to coś czego zawsze szukają śledczy czy detektyw. Nie do pomyślenia jest, że można kogoś zabić ot tak. Zakłada się, że musi być jakiś powód. Nawet najbłahszy.



Fabuła

Francis Duncan przenosi nas do wioski pod Londynem o nazwie Dalmering. Sielski krajobraz skrywa wiele tajemnic. Kiedy młoda kobieta, Lidia, zamordowana, mieszkańców ogarnia groza. Czują, że gdzieś czai się zło.
Przypadkowo wioskę odwiedza detektyw amator, Mordecai Eurypides Tremaine. Jego przyjaciel, miejscowy lekarz, Paul Russell, prosi go o pomoc w rozwiązaniu tej sprawy.
Uwagę detektywa przykuwa amatorskie przedstawienie teatralne zatytułowane Morderstwo ma motyw. O dokonanie zabójstwa podejrzewany przyjaciel Lidii, Martin. Mężczyzna był w niej zakochany i mogła kierować nim zazdrość. Co ciekawe, w teatralnej sztuce jest identyczny watek. Przypadek, czy może ktoś zaangażowany w przedstawienie pozbawił kobietę życia? Lepiej przyjrzeć się temu dokładniej.

Kto godził w szczęście zakochanych, ten rozniecał w nim sprawiedliwy gniew, podsycał płomień rycerstwa Galahada, które cały czas się w nim tliło.1

Autor

Kiedy wstawiałam zapowiedź Morderstwo ma motyw, okazało się że autor książki i przywołany w niej detektyw nie są Wam znani. Przyznam się, że dla mnie te nazwiska też były obce. Postanowiłam przeszukać Internet i dowiedzieć się czegoś o tych panach.

Francis Duncan (1914-1988) naprawdę nazywał się Wiliam Walter Frank Underhill. Pochodził z Bristolu. W czasie II wojny światowej służył w Królewskim Korpusie Medycznym. Po wojnie pracował jako nauczyciel. W latach 50. zdobył wykształcenie ekonomiczne. Miał noże i dwójkę dzieci. Pisał artykuły do gazet oraz historie kryminalne (pierwsza została opublikowana w 1936 roku). Napisał kilka opowiadań oraz serię powieści o detektywie nazwanym Mordecai Tremaine. Morderstwo ma motyw jest pierwszą częścią cyklu o detektywie amatorze. Powieść została wydana w 1947 roku. W Polsce jest publikowana po raz pierwszy.2


Klimat powieści

Wydawnictwo reklamuje książkę jako Znakomity kryminał w angielskim stylu3. Z tym stwierdzeniem można się w 100 % zgodzić. Styl Francisa Duncana kojarzy mi się z Agatą Christie. Z jednej strony mamy brutalne morderstwo, a z drugiej pewien spokój i delikatność. Nie ma ty zbędnych opisów tylko fakty, które mają doprowadzić nas do rozwiązania zagadki. Morderstwo ma motyw, a my musimy go znaleźć.
W tym miejscu dodam jeszcze, że książka ma dużo dialogów. Cała historia napisana jest z punktu widzenia detektywa. Dzięki rozmowie poznajemy podejrzanych i wyciągamy wnioski. Efekt jest bardzo naturalny. Dla mnie jak najbardziej na plus.

Mordecai Tremaine...

to detektyw amator. Jest na emeryturze i hobbystycznie wspiera Scotland Yard. Trochę niepotrzebnie powożono w książce akcent na to, że nie jest on profesjonalistą. Osobiście nie mam nic przeciwko detektywom amatorom (np. z wielką przyjemnością przeczytałam cykl A. Christie o Tommym i Tuppence), ale ciągłe podkreślanie tego faktu odbiera wiarygodność. W początkowej fazie powieści miałam nawet wątpliwości czy pan Tremaine da radę rozwiązać sprawę. Na szczęście akcja szybko nabrała tempa. Autor wprowadził kilka postaci, z których każda może być potencjalnym mordercą. A nasz bohater z wielką pasją zabiera się do pracy.
Pojawi się pewnie pytanie, do którego z detektywów porównałabym Mordecaia. Odpowiem, że do żadnego. Z jednej strony jest trochę jak Herkules Poirot - elegancki, dobrze wychowany starszy pan. Jednak postać wykreowana przez Francisa Duncana ma swoje własne metody. Mordecai Tremaine jest typem detektywa-psychologa. Dużo rozmawia z podejrzanymi. Dogłębnie analizuje ich zachowanie i szuka motywu.


Finał

Lubię rozwiązywać sprawę razem z detektywem. Czasami udaje mi się rozgryźć intrygę. W Morderstwo ma motyw kulminacyjna scena bardzo mnie zaskoczyła. Zabójstwo było świetnie zaplanowane, a sprawcę zdradziły detale. Pomimo, że zostałam wywieziona w pole rozwiązanie zagadki było bardzo satysfakcjonujące. Chyba wolę jak autor mnie zaskoczy, niż jak potwierdzą się moje domysły.

Mordercy nie obwieszczają całemu światu swojej winy. Zdradzają ich drobiazgi.4

Morderstwo ma motyw to kryminał w klasycznym stylu. Skoncentrowany na sprawie, która jest do rozwiązania. Książce nie mogę nic zarzucić (no może poza jednym małym drobiazgiem, czyli ciągłym podkreślaniem, że mamy do czynienia detektywem amatorem). Posiada wszystkie elementy, których oczekuję po powieści kryminalnej – ciekawa intryga, charyzmatyczny detektyw, logiczne rozwiązanie.
Bardzo cieszę się, że wydawnictwo Zysk i s-ka zdecydowało się przedstawić czytelnikom detektywa Mordecaia Tremaina. Ciekawe ile takich ciekawych postaci skrywa angielska literatura.


Szczegóły dotyczące polskiego wydania dostępne są na stronie wydawnictwa. KLIK.

1F. Duncan, Morderstwo ma motyw, Poznań 2019.
2https://www.goodreads.com/author/show/14828545.Francis_Duncan
3Baner z okładki.
4F. Duncan, Morderstwo ma motyw, Poznań 2019.

27 komentarzy:

  1. To może mnie zaciekawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U ciebie coś ostatnio goszczą kryminały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię kryminały I często po nie sięgam. Teraz dla odmiany czytam obyczajowke. Więc niedługo inne klimaty zagoszczą na blogu.

      Usuń
  3. Widzę ciekawą książeczkę :) Jak tylko odkopię się spod egzemplarzy recenzenckich to się nią bliżej zainteresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To musi być ciekawa pozycja. Fajnie zaczynać od początku i w ten sposób zapoznawać się z twórczością danego autora. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że kryminał i sensacja , to pozycje po które najczęściej wyciągamy rękę. Myślę, że i ta pozycja znajdzie swoich fanów.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie książki, a ta pozycja jak najbarzdiej do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam tytuł już mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem w trakcie polowania na tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. An interesting book!
    I just finished a thriller book and it will be the next. Thank you.

    Enjoy it!

    OdpowiedzUsuń
  10. I like this kind of books with classical detectives. Thanks for sharing dear

    OdpowiedzUsuń
  11. To mój ulubiony rodzaj kryminału, zaczynam żałować, że się nie zdecydowałam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kryminały lubię, dlatego z chęcią rozejrzę się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś dla mnie, bo uwielbiam kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest klimat który lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również lubię rozwiązywać sprawy z detektywem książkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie nie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W zasadzie nawet morderstwo "ot tak sobie" jak w Lochach Watykanu A. Gide tej jest jakimś motywem. Całkiem bez motywu to może być wyłącznie zabójstwo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem zaintrygowana tą ksiązką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie jakoś nie przekonał, możne dlatego, że nie przepadam za klimatem angielskich kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie czytam, jest interesująco :D
    Pozdrawiam,
    Eli
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie tworzę sobie listę lektur wakacyjnych i już zapisałam ten tytuł :) Na urlopie jakoś najlepiej czyta mi się kryminały :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuję się zachęcona do lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kryminały, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kryminały u mnie sporadycznie, raczej jak coś naprawdę przyciągnie moją uwagę, tu chyba sobie jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger