"Moja krew" Ruth Lillegraven

Ważne funkcje w państwie, w teorii, powinny pełnić osoby o nieposzlakowanej opinii. Clara Lofthus otrzymała nominację na stanowisko ministra sprawiedliwości. Jest to ambitna kobieta z jasno wytyczonymi celami. Clara ma w społeczeństwie wielu przeciwników. Jako sprawującej tak ważną funkcję przysługuje jej ochrona, jednak nie wyraża ona na nią zgody. Nie chce również zatrudnić na stałe opiekunki dla dwóch synów, pomimo że sama ich wychowuje. Stanowczo nie godzi się na obecność w jej życiu osób trzecich. Ma zbyt dużo do ukrycia i zbyt dużo do stracenia. Czy to była dobra decyzja? Kiedy bliźniacy znikają kobieta zaczyna żałować, że lepiej nie zadbała o ich bezpieczeństwo.

„Moja krew”, czyli thriller autorstwa Ruth Lillegraven, rozpoczyna się intrygująco. Autorka ustami kilku narratorów zaczyna snuć historię Clary, jej małżeństwa i dzieciństwa. Wygląda na to, że każda z osób oglądała wydarzenia z innej perspektywy i ma do dołożenia ważne cegiełki. Kiedy synowie głównej bohaterki znikają akcja skupia się na desperackich poszukiwaniach matki i rola głos narratorów cichnie. Dość długo ciężko nam przewidzieć, czy za porwaniem stoją polityczni przeciwnicy Clary, jej wrogowie z przeszłości, czy może odezwała się zła krew.

Książkę oceniam jako przeciętny thriller. Jak na powieść tego typu rozkręca się zbyt wolno i brak w niej napięcia. Nie znaczy to, że pozbawiona jest zwrotów akcji czy dramatycznych wydarzeń. Ich ilość jest przyzwoita, jednak całość opisana jakoś tak, że szczęka nie opada. Osobiście uważam, że Ruth Lillegraven nie wykorzystała potencjału postaci, które wymyśliła. Ma tu kandydatów na na prawdę mroczne postacie, a z jakiegoś powodu – nie wiem, czy nie chciała, czy nie umiała – nie okrasiła ich demonicznością, czyniąc z nich zdeterminowane, groźne, dążące po trupach do celu osoby.

„Moja krew” to nie jest pierwsza z powieści o Clarze Lofthus. Bohaterkę tę mieliśmy okazje poznać w książce „Odbiorę ci wszystko”. Przyznam się, że nie czytałam tej książki. Właściwie po fakcie dowiedziałam się, że nie rozpoczęłam cyklu od początku. Trochę żałuję. Mam wrażenie, że nie do końca rozumiem Clarę i jej motywy, przez co i odbiór książki nie jest taki jaki bym sobie życzyła. Z jednej strony mogę jeszcze przeczytać pierwszą część, ale autorka wyraźnie przypomniała w „Mojej krwi” co się w niej wydarzyło. Obawiam się, że bez elementu zaskoczenia byłaby to dość obojętna lektura.

Ja kocham czytać mroczne thrillery, a w tej powieści mi tego mroku zabrakło. Nie jest zła, niczym mnie nie zirytowała, ale też nie znalazłam w niej nic, co by mnie zachwyciło. Taka książka do przeczytania i zapomnienia. Gdybym mogła cofnąć czas sięgnęłabym najpierw po „Odbiorę ci wszystko”. Czuję, że wtedy mogłabym nawiązać jakąś wieź z główną bohaterką. Niestety nie wiem ,jak odbyć podróż do przeszłości.

16 komentarzy:

  1. Raczej tym razem odpuszczam Joasiu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli w thrillerze brak napięcia to co to za thriller... ja również odpuszczam. A co do tego, że ważne stanowiska powinni zajmować ludzie o nieposzlakowanej opinii...tak jest chyba tylko w teorii;)
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie, choć thrillery psychologiczne całkiem lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. W takim razie nie zamierzam po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Odbiorę Ci wszystko". Szkoda, że ta nie spełniła oczekiwań :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko, chcę dać szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię thrillery, ale tego na razie nie mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak się zdecyduję to sięgnę najpierw po "Odbiorę ci wszystko".

    OdpowiedzUsuń
  9. Opis fabuły intrygujący, chociaż szkoda że ostatecznie wyszło przeciętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanowię się nad tym cyklem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałam się nad tym cyklem, ale na razie sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, to niestety nie polubię się raczej z tą książką :/ Nie mój klimat zupełnie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie obecność akcji i dynamika jest bardzo ważna i to nie od drugiej połowy książki, lub pod koniec, tylko od samego początku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się jeszcze raz zastanowię, zanim sięgnę po tę książkę :P

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Może rzeczywiście odbiór historii jest gorszy, bo zaczęłaś od II tomu. Kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie sa takie ksiazki w ktorych czegos brak, bo spodziewamy sie wiecej po bohaterach lub fabule. Kilka razy doznalam takiego zawodu ale juz nie pamietam co to byly za powiesci.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger