"Zagadki bytu" Sławomir Mrożek

Uwielbiam teksty Sławomira Mrożka. Absurd w jego wydaniu wydaje się wyjątkowo przystępny, co uważam za atut, bo pisarze sięgający po groteskę i surrealizm lubią przekombinować. U Mrożka jest jasno i dosadnie, co nie znaczy, że nie ma pola do interpretacji. Jest i to ogromne. Jak widać niejednoznaczny może być dla kogoś oczywisty.

Z okazji dziesiątej rocznicy śmierci Sławomira Mrożka wydawnictwo Noir Sur Blanc wydało niewielki tomik z opowiadaniami oraz rysunkami polskiego pisarza i rysownika zatytułowany „Zagadki bytu”. Zebrane tu teksty poruszają ogólnie pojęte tematy egzystencjalne. Nie chce interpretować każdego z nich, bo – po pierwsze – jest ich dużo i – po drugie – właśnie na tym polega zabawa, aby zastanowić się, co autor miał na myśli, albo (raczej) pochylić się nad czymś, co nas uderzyło. W niektórych przypadkach będziemy zszokowani, w innych będziemy się śmiać, jeszcze inne nas poruszą, a niektóre będą dla nas obojętne i nieczytelne. I to jest w porządku. Ja uważam, że taki rodzaj literatury dotyka bardzo osobistych strun. Zawsze denerwuję mnie osoby, które się wywyższają i udowadniają, że jak ktoś nie zrozumiał to głupi. Ja zamiast tego twierdzę, że treść nie była skierowana do niego.

Natomiast kiedy coś już nas poruszy to zostawia piętno na naszej duszy. Podczas czytania „Zagadek bytu” trafiłam na 3 teksty, które bardzo dobrze pamiętam, i które, zawsze kiedy do nich wracam, robią na mnie ogromne wrażenie. Mogę powiedzieć, że towarzyszą mi od jakiś 15 lat i ani trochę się nie zdezaktualizowały pomimo że ja bardzo się zmieniłam.

Uważam, że twórczość Mrożka warto znać. Autor zabiera nas w absurdalną przygodę. Będzie zabawnie, refleksyjnie, a nawet strasznie. W jednym z opowiadań bohater stwierdza: „Tylko obojętność może nas uratować (…)”1 Mi trudno być obojętną, kiedy czytam tak dobre przenikliwe teksty. Co prawda wolę autora w dłuższych formach, bo preferuję kiedy refleksja idzie w prze z historią. Jednak każdej z „mrożkowych” refleksji chętnie wysłucham, a raczej przeczytam.

1 Sławomir Mrożek, „Zagadki bytu”, wyd. Noir Sur Blanc, Warszawa 2023, s. 61.

[Egzemplarz recenzencki]

9 komentarzy:

  1. Chętnie zajrzałabym do tej książki. Twórczość Mrożka zdecydowanie warto znać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość tego autora znam tylko fragmentarycznie z liceum.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem nie dla mnie książka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Gracias por la recomendación. Lo tengo pendiente. Pasaba a desearte una feliz Navidad para ti y tu familia. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gracias por la recomendación. Lo tengo pendiente. Pasaba a desearte una feliz Navidad para ti y tu familia. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz bardzo dobre podejście do tego typu literatury. Zgadzam się z Tobą, do jednego trafi to do drugiego coś innego. Może się też zdarzyć, że dwie osoby ten sam tekst zinterpretują trochę inaczej. Każdy z nas jest inny, ma inne doświadczenia i po swojemu przeżywa twórczość a na książkę nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam teksty Mrożka z liceum, chętnie przypomnę sobie twórczość tego pisarza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie fajna pozycja dla fanów autora

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger