"Dreyn. Urodzony by walczyć" Kass Ceran

Czy powieści fantastyczno-sensacyjne są domeną mężczyzn? Mam przed sobą dowód, że nie. Jak się okazuje powieść „Dreyn. Urodzony by walczyć” została napisana przez kobietę, a jest to publikacja mroczna i mocna. Kass Ceran ewidentnie wie, co to intryga, bitka i awantura.

„Dreyn” to właściwie cykl science-fiction (na dzień dzisiejszy, czyli 5.02.2024 zostały wydane dwa tomy). Znajdziemy w nim wiele galaktyk, planet, nacji. Ten świat musi pozbierać się po inwazji Vikonów. Pozostałością po niej są składy broni, a ta jest zawsze w cenie. Wielu chce położyć na niej swoje łapy. Seell Vanssee to najemnik i – podobno – jest najlepszy w swojej robocie. Różne strony próbują go zwerbować i uciekają się do wszelakich dostępnych metod. Vanssee jest brutalny, arogancji, nieprzewidywalny. To taki typ, który nawet spętany próbuje rozdawać karty.

Ów główny bohater jest najbardziej intrygującym elementem powieści autorstwa Kass Ceran. Niewiele o nim wiadomo: Skąd pochodzi? Jakie ma umiejętności?. Odrywamy to razem z nim (bo on sam niewiele pamięta ze swoje przeszłości) oraz jego pracodawcami i przeciwnikami.

Autorka zaserwowała czytelnikom wspaniałą, wartką akcję. Dobre tempo, sceny walki, tarapaty w jakie ładuje się główny bohater – to wszystko pozwala nam poznać możliwości technologiczne wykreowanego świata. Takie wciągniecie w wir wydarzeń na pewno spodoba się miłośnikom powieści sensacyjno-przygodowych. W moim odczuciu odbiło się odrobinę na klarowności fabuły. Dużo bohaterów, nowe miejsca i nazwy – ja potrzebuję dłuższej chwili, żeby połapać się w konstrukcji uniwersum i umiejscowić sobie w nim te elementy. W tym przypadku miałam z tym małe problemy. Kiedy zaczynałam rozumieć pewne okoliczności Vanssee już coś „odwalał” i pojawiała się nowa zmienna.

„Dreyn. Urodzony by walczyć” to ciekawa propozycja nie tylko dla fanów literatury science-fiction. Ci z was, którzy cenią wartką akcję, skomplikowane intrygi, dynamiczne sceny walki i bohaterka, który potrafi rozpętać awanturę. Muszą poznać Seella Vanssee. Niby rozrabiaka jakich wielu, ale ma w sobie to coś, co sprawia, że jest jedyny w sowim rodzaju.

[Egzemplarz recenzencki]

9 komentarzy:

  1. Tym razem propozycja nie dla mnie, ale mojemu M. mogłaby się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie ale o chyba nie mój typ książęk ;)
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  3. A to ciekawe. Świadczy o wszechstronności autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tematyka nie dla mnie, ale mam komu polecić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Intriguing sci-fi series. Mercenary Seell Vanssee's mysterious past adds depth. Exciting narrative unfolds.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie był to mój gatunek, co nie znaczy, że po niego nie sięgam. Czasem zdarzają się tytuły, które się podobają, mimo klimatu, który nie do końca odpowiada gustom, tak więc chętnie poznam bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że książka ma wartką akcję i ciekawych bohaterów. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolę fantasy ale S-C też mnie czasem kręci. Chyba bym przeczytała w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger