"Wyspa Dnia Poprzedniego" Umberto Eco

„Wyspa Dnia Poprzedniego” Umberto Eco to powieść, której akcja osadzona jest w erze wielkich odkryć geograficznych. Robert, szlachcic z Piemnontu, bierze udział w badaniach nad sposobem dokładnego wyznaczenia długości geograficznej. Kiedy dochodzi do katastrofy, zostaje sam. Znajduje schronienie w statku zakotwiczonym w pobliżu tytułowej wyspy. Dlaczego została nazwana Wyspą Dnia Poprzedniego? Bo znajduje się przy granicy zmiany daty. Co urodzi się w głowie samotnego rozbitka, wyrzuconego w tak osobliwym miejscu?

Mamy tu naprawdę ciekawe przedsięwzięcie. Umberto Eco jest od razu rozpoznawalny dzięki niezwykłej erudycji, sprawnie wplecionej symbolice, a także – tak dla niego charakterystycznych – rozważaniach natury filozoficznej. I tak jak w książce „Imię róży” wplótł to wszystko w fascynującą intrygę kryminalną, tak w „Wyspie Dnia Poprzedniego” sięga po powieść przygodową, podróżniczą. Zagląda do kanon tego typu literatury i śmiało się nimi inspiruje. Można powiedzieć, że stylizuje filozoficzny traktat o poznaniu na literaturę przygodową właśnie.

Przy czym zaznaczyć tu muszę, że ze względu na sytuację bohatera, jest to tekst raczej kontemplacyjny. Powieść gęsta i powolna, przez którą się brnie, przedziera. Powieść, która wymaga od czytelnika pełnego oddania. Trochę jak jej bohater, musimy oderwać się od rzeczy przyziemnych, aby oddać się refleksji. Musimy dać się ponieść myśli, która przez tę powieść nas przeprowadzi.

Era wielkich odkryć geograficznych zmieniła świat. Czy rozbudziła w ludziach chęć eksploracji? Zapewne tak. Jednak Eco skierował tę chęć do wewnątrz. Jego odizolowany bohater odwiedza zakamarki swojego umysłu, poznaje lepiej siebie. Autor zgrabnie tworzy stosowne ku temu okoliczności inspirując się literaturą podróżniczą, ale interpretują ją w swoim stylu.

[Egzemplarz recenzencki]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Asia Czytasia , Blogger