"Starożytna Grecja" Francisco Llorca
Kto z was był w Grecji? Pewnie zobaczę „las rąk”, bo to jednak popularny kierunek. Ale ja, razem z wydawnictwem To Tamto i Francisco Llorcą, zabiorę was w podróż w czasie. Kierunek starożytna Grecja: kolebka demokracji, ojczyzna bogów i herosów. Bierzemy w ręce nasz wehikuł czasu, czyli książkę pt. „Starożytna Grecja” i ruszamy. Na każdej stronie czeka nas jakaś antyczna ciekawostka.
Dla kogo jest ta książka? Według informacji na okładce dla czytelnika 9+. I ja się przychylam ocenie wydawcy. Po pierwsze historia, jako przedmiot w szkole pojawia się w czwartej klasie, więc zazwyczaj wtedy (choć nie wykluczam wyjątków) kształtuje się ewentualne zainteresowanie tą dziedziną. Po drugie, pomimo że książka jest dość kolorowa to jednak napisana poważnym językiem. „(…) lekarze (…) przestali wierzyć w ingerencję sił nadprzyrodzonych i postawili na racjonalizm, obserwacje i empiryzm.”1 Umówmy się, że do przedszkolaków tak się nie mówi. Swoją drogą pewnie i dorosły będzie musiał chwilę zastanowić się nad znaczeniem przeczytanych słów (chociaż nie wykluczam wyjątków).
Jest tu co prawda jakiś Hektor, która ma nas oprowadzać po starożytnej Grecji, ale nie wyróżnia się niczym specjalnym. Właściwie o nim zapomniałam, aż na jednaj ze stron rzucił mi się w oczy koleś w okularach. Cofnęłam się i faktycznie, co jakiś czas coś on skomentuje, ale właściwie mogłaby to zrobić dowolna postać.
Generalnie książka jest ładna i poprawna, ale czy zainteresuje dzieciaki przyzwyczajone do ciągłego efektu wow? Nie wyróżnia się ona żadnym oryginalnym konceptem. Czy przy tak dużej ofercie książek dla dzieci powinnam postrzegać to jako wadę? Może nie tak wielką, bo to jednak publikacja dla starszego czytelnika, jednak przyczepie się, że barak w niej jakiegokolwiek wstępu. Hektor nam się przedstawia, ale zaraz o nim zapominamy. A potem żadnego Gracja jest znana z..., Grecja leży tu i tu, nawet żadnej wzmianki o polis, czym zazwyczaj rozpoczyna się wywód na temat starożytnej Grecji. Autor wyskakuje z „Odyseją” i tym, że Grecy dużo żeglowali. Na prawdę nie chcę patrzeć na książki szablonowo, ale cokolwiek.
Trochę się czepiam, bo jednak sięgając po książki dla dzieci – nawet tych starszych – oczekuję ciekawego przedstawienia tematu. Tu jest dobrze, ale brakuje jakiejś iskry. Być może wasza pociecha już ten bakcyl złapała i wie, że historia starożytna jest super i z przyjemnością zerknie jakie hasła są z nią jeszcze związane. Publikacja „Starożytna Grecja” należy do tych ogólnych, ale i takie są przydatne w poszerzaniu wiedzy.
1 Francisco Llorca, „Starożytna Grecja” przeł. Joanna Ostrowska, wyd. To Tamto, Warszawa 2026, s. 18.
[Egzemplarz recenzencki]



Prezentuje się ciekawie, cóż, jestem historykiem i sam bym do niej zajrzał ;-) .
OdpowiedzUsuń„Dobrze, ale bez iskry” to chyba bardzo trafne podsumowanie. I mimo tych uwag mam wrażenie, że dla młodego miłośnika historii może być naprawdę fajnym punktem wyjścia do dalszego odkrywania starożytnej Grecji. 🏛️📚
OdpowiedzUsuńBardzo trafne spostrzeżenie dotyczące wstepu. Przy tak szerokim temacie kilka podstawowych informacji na początek zdecydowanie pomogłoby młodemu czytelnikowi wejść w historię.
OdpowiedzUsuńWnikliwa i bardzo rzetelna opinia. Cenne jest to, że zwracasz uwagę na brak przystępnego wprowadzenia oraz na język, który dla młodszego odbiorcy może okazać się wyzwaniem. Dobrze usystematyzowana wiedza ma swoją wartość, ale masz rację, że w literaturze dziecięcej to właśnie ta iskra i pomysł najskuteczniej rozbudzają ciekawość.
OdpowiedzUsuńMoże być fajna lekcja historii.
OdpowiedzUsuńTak, bylam w Grecji. Ścisła czołówka moich wypraw, bardzo mi się podobało wszystko.
Lubię książki, które potrafią przybliżyć starożytność bez robienia z niej suchej lekcji historii. Szczególnie ciekawi mnie zawsze pokazanie codziennego życia Greków, bo właśnie takie drobiazgi pozwalają lepiej zrozumieć, jak bardzo ich świat różnił się od naszego.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne wydanie dla najmłodszych. Cudowna szata graficzna.
OdpowiedzUsuńGracias por la reseña. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńA więc to raczej książka z tych "poprawnych"; mimo wszystko myślę, że znajdzie swoich odbiorców ;)
OdpowiedzUsuńA ja nie byłam jeszcze w Grecji :)
OdpowiedzUsuńKolorowa forma i ciekawy temat to już dobry początek, ale rzeczywiście przy książkach dla dzieci potrzeba czasem czegoś więcej, żeby naprawdę zapadły w pamięć.
OdpowiedzUsuńFakt, że trzeba umieć przekazać dzieciom wiedzę o świecie, historii itp. w sposób do nich dostosowany.
OdpowiedzUsuńStarożytna Grecja to bardzo ciekawy temat, szczególnie dla młodych czytelnikow. Szkoda tylko, że książce zabraklo tej wspomnianej iskry.
OdpowiedzUsuń