"Tabliczka mnożenia z naklejkami i plakatem"
Ostatnio często słyszę pytanie: „Jak M. radzi sobie z tabliczką mnożenia?”. Faktycznie jest to jakieś wyzwanie dla drugoklasistów. Dopiero co nauczyli się dodawać, a tu nowy typ działań matematycznych. Jeszcze wspominam, jak sama obliczałam tzw. słupki, aby zapamiętać kolejne działania, a teraz odpytuję własną córkę. Jak umilić sobie naukę tabliczki mnożenia? Wydawnictwo MD Creative zaproponowało zeszyt z naklejkami.
Nie bez powodu użyłam słowa „umilić”, bo raczej nie znajdziemy tu jakichś cudownych patentów na naukę tabliczki mnożenia. To raczej pomysłowe utrwalanie sobie przerobionego materiału. Można na chwilę odłożyć długopis i zeszyt, zamiast tego będą kurczaczki, świnki, kropki, truskawki, cyferki i inne naklejki. Coś tam autorzy tej publikacji próbują nam podpowiedzieć, a raczej podkreślić pewne prawidłowości, jednak to my musimy odwalić robotę z liczeniem. Natomiast w tak uroczym wydaniu jest ona na pewno przyjemniejsza.
Świetnym dodatkiem jest plakat. Ja, jako wzrokowiec, często obklejałam sobie pokój podobnymi materiałami i widziałam, że przynosi to efekty. Do tej pory nad biurkiem córki wisiała kartka z liczbami rzymskimi, ale te już opanowała, więc zamienię ją właśnie na ten plakat i będę M. zachęcać, aby na niego zerkała.
Czy tabliczka mnożenia jest taka straszna? Moim zdaniem nie. Przecież, jak się dobrze zrozumie, na czym ona polega zawsze można dobie dodać kolejną wartość, jeżeli mamy wątpliwości. Oczywiście dążymy do biegłego operowania nią w zakresie 100. A skoro możemy tę naukę uatrakcyjnić, dlaczego z tego nie skorzystać.
[Egzemplarz recenzencki]




The animal illustrations are cute.
OdpowiedzUsuńZ pewnością teraz nauka będzie o wiele ciekawsza i przyjazna.
OdpowiedzUsuń