"Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematami" Monika Rutkowska-Leśniewska

Czasami na budowanie z klocków, albo na rysowanie mówimy pogardliwie, że to tylko zabawa. Jednak w takiej zabawie może kryć się ogromny potencjał. Jak pokazuje Monika Rutkowska-Leśniewska w książce „Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem” wszelkie prace plastyczne, albo budowanie klockowych miast to bardzo rozwojowe zajęcia, jeśli damy tylko dziecku przestrzeń na eksperymentowanie. Zresztą – jak sugeruje tytuł – publikacja jej autorstwa to więcej takich kreatywnych zabaw. To wyzwania plastyczne i teatralne. Projekty do zrealizowania w domu i na zewnątrz. Kto ma ochotę wyjść poza schematy i zrobić coś kreatywnego?

Kreatywność to cecha, którą szczególnie cenię. Być może często kojarzy się ze sztuką, wyobraźnią, ale kreatywna osoba to też taka, która potrafi improwizować i szukać rozwiązań. We wstępie do „Kreatywnego dziecka” Rutkowska-Leśniewska szerzej opowiada o tym, dlaczego to ważna cecha dlaczego warto w nią inwestować. I ta publikacja jest swego rodzaju inwestycją. Czy 70 propozycji to dużo? Kiedy patrzymy na samą książkę może wydawać się nam niepozorna, jednak kiedy zaczniemy realizować te zabawy, przekonamy się jaki świetny czas z dzieckiem pomogą nam one zrealizować. Ba, przekonamy się, że wiele z tych aktywności można realizować na róże sposoby w zależności od tego, jaki mamy pomysł czy materiały.

Czyli mamy tu trening nieszablonowego myślenia. Owszem. I to trening połączony ze świetna zabawą. „Kreatywne dziecko” to książka pełna inspiracji. Rutkowska-Leśniewska daje nam pomysły, narzędzia pomagające pobudzić naturalną kreatywność. Bo tak, jak mamy mięśnie, tak jesteśmy korektywni. I tylko od nas zależy, co z tym zrobimy. Czy zostaniemy atletami oryginalnych pomysłów? Ćwicząc mamy na to duże szanse.

[Egzemplarz recenzencki]

5 komentarzy:

  1. Pięknie wybrzmiewa też Twoje spojrzenie na kreatywność jako umiejętność przydatną daleko poza sztuką. Improwizowanie, szukanie nowych dróg, odwaga do próbowania — to naprawdę mięśnie, które warto ćwiczyć od najmłodszych lat. „Atleci oryginalnych pomysłów” to świetne określenie i bardzo trafna zachęta, by dawać dzieciom przestrzeń, zamiast od razu podpowiadać jedyne „właściwe” rozwiązanie.

    Brzmi jak książka, która może zapewnić nie tylko mnóstwo pomysłów, ale przede wszystkim wartościowy wspólny czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się podejście, w którym zabawa nie jest traktowana jako coś „na przeczekanie”, tylko jako naturalny sposób uczenia się. Dziecko samo z siebie potrafi zamienić zwykły przedmiot w coś zupełnie innego i chyba właśnie tej swobody w wymyślaniu najbardziej warto pilnować. Czasem najlepsza zabawa zaczyna się wtedy, gdy dorosły po prostu przestaje podpowiadać, co i jak należy zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo potrzebna książka. Chętnie sprezentuje ją którymś ze znajomych rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba ta książka, świetny pomysł! Będzie idealna na prezent ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie. Lubie takie zmuszające do kreatywności ksiązki

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger