"Kurs rysowania dla każdego" Claire Watson Garcia
Czy jesteście z tych, którzy potrafią, czy nie potrafią rysować? A gdybym powiedziałam wam, że wszyscy to potrafimy? Że w każdym drzemie nutka artysty? Czasami trzeba ją tylko wydobyć. W tym chce pomóc nam Claire Watson Garcia i jej „Kurs rysowania dla każdego”. Sprawdzam, co ma do zaoferowania.
Przyznam, że już pierwsza lekcja mnie zaskoczyła. Autorka kazała nam wziąć kawałek drutu, pozginać go i odwzorować na kartce jego kształt. Dziwne, co nie? Ale to właśnie na kształtach każe nam się skupić Watson Garcia podczas pierwszych prób rysowania. Mamy obserwować i próbować przenieść te kształty na papier. Najpierw patrzenie, potem tworzenie. Rysunek to zbiór kształtów, a mamy mamy sobie te kształty wyobrazić i stworzyć z nich kompozycję.
Z czasem przyjdzie czas na doskonalenie techniki. Zresztą jest na to przestrzeń w kolejnych lekcjach. Studium twarzy, obwarowanie martwej natury – znajdziecie tu wskazówki, jak do tego podejść. Rysowanie ołówkiem, długopisem, a może węglem? Jak nadać rysunkowi charakteru poprzez cieniowanie? Ta książka to zbiór wskazówek, jak i praktycznych ćwiczeń.
Co ważne Watson Garcia też nas fantastycznie motywuje. Zachęca do kolejnych prób, wierząc, że każda będzie odrobinę lepsza, aż dojdziemy do wymarzonego poziomu. Dodaje to odwagi. Sprawia, że nie wstydzimy się swoich prac, że chcemy doskonalić swój warsztat.
Myślę, że to wartościowy kurs, który pomoże znaleźć własna drogę twórczą. Ona faktycznie jest dla każdego. Wymaga od nas tylko trochę chęci. A myślę, że skro już przyglądacie się tej książce to te chęci macie.



Kiedyś Asiu marzyłem, żeby rysować , malować. Bliższa mi jest kaligrafia, ale książce nie mówię nie. Pozdrawiam po zabieganym poranku .
OdpowiedzUsuńDzięki za polecenie! Dawno nie rysowałam i chyba przydałoby mi się coś takiego, żeby odświeżyć pamięć mięśniową :D
OdpowiedzUsuńJa bardzo cenię takie książki
OdpowiedzUsuńPoszukiwania i rezultaty rozwoju naszych zdolności mogą nas czasem zaskoczyć!
OdpowiedzUsuńMoja koleżanka korzysta, mówi, że naprawdę spoko.
OdpowiedzUsuńCiekawe. Ja z rysowaniem zawsze miałam problem.
OdpowiedzUsuńTo podejście z patrzeniem na kształty i odrzuceniem lęku przed pierwszą kreską brzmi niezwykle uwalniająco. Ćwiczenie z drutem daje do myślenia, bo pokonanie wewnętrznego oporu przydaje się zresztą w każdej dziedzinie, nie tylko przy ołówku. Bardzo zachęcający wpis.
OdpowiedzUsuńObie moje dziewczyny bardzo lubią rysować, więc to coś dla Was :)
OdpowiedzUsuńWitaj deszczowo Joasiu
OdpowiedzUsuńJa jestem z tych, co nawet prosto kreski nie narysują od linijki:)))
Dziękuje za tą polecajkę
Kiedyś marzyłam, że będę pięknie malować, rysować...
Pozdrawiam dojrzałym latem
Ciekawy poradnik.
OdpowiedzUsuńTo coś dla mnie! W ogóle nie potrafię malować
OdpowiedzUsuń