"Bestia na biwaku" Pascal Prévot

Tata Sherlocka zaprasza dzieciaki na biwak, a jak biwak to straszne opowieści. Tylko, że ta książka przygód Małego Sherlocka i jego przyjaciół zatytułowana jest „Bestia na biwaku”. Czy zobaczą prawdziwego strasznego stwora. Owszem. Ale bohaterowie tego cyklu starają się racjonalnie i praktycznie patrzeć na to co ich spotyka. Czym jest ten stwór, który rzuca dziwny cień? Czy to jakaś pradawna odmiana nosorożca? Zaczyna się tropienie, które też jest jedną z biwakowych aktywności.

Ależ ucieszyła nas kolejna porcja książek z cyklu „Mały Sherlock”. Jest to chyba ulubiony detektyw moich dzieci z serii „Klub detektywów”, która się rozrasta, ale o tym w innym poście. Razem z bohaterami książki dzieci muszą rozwiązać serię zadań, aby rozwikłać zagadkę. W „Bestii na biwaku” jedno jest całkiem ciekawe, bo teoretycznie nie sposób jednoznacznie na nie odpowiedzieć, ale nakierowuje nas ku rozwiązaniu sprawy.

Myślę, że dzieci polubiły te książki, bo to szybkie i angażujące opowieści. Owszem, kryminały. Ale nie trzeba do nich wracać, przypominać sobie i mozolnie składać elementy śledztwa. To jest taka fajna historyjka do przeczytania od razu. A to, że czytelnik aktywnie w niej uczestniczy – rozwiązując kolejne zadania – sprawia, że lepiej zrozumie, co się wydarzyło. Do tego, jest to niezła propozycja do samodzielnego czytania. Większy druk plus ilustracje sprawiają, że wydaje się ona dziecku przyjazna i taka też jest. Polecamy.

[Egzemplarz recenzencki]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Asia Czytasia , Blogger