"Style charakteru" Stephen M. Johnson

Książka, o której chcę wam opowiedzieć, okazała się pretekstem do zdradzenia pewnej rzeczy na mój temat. Pasjonuję się psychologią. Nigdy się jej nie uczyłam – z wyjątkiem fakultatywnych zajęć podczas jednego semestru na uniwersytecie. Można powiedzieć, że moje studia są samozwańcze i amatorskie, dlatego chętnie sięgam po różnego rodzaju popularnonaukowe publikacje z tej dziedziny. Akurat nakładem wydawnictwa Zysk i s-ka ukazała się książka „Style charakteru”, której autor – Stephen M. Johnson – tłumaczy, jak kształtuje się osobowość. Zdecydowałam, że zapoznam się z jej treścią.

Odwieczne pytanie: geny czy wychowanie? Teza, jaką stawia autor książki to, że nasz charakter kształtuj się we wczesnym dzieciństwie. Myślę, że nie ma tu nić odkrywczego, chociaż patrząc na własne dzieci, aż tak nie umniejszałabym znaczenia genów. Człowiek, który przychodzi na świat, od pierwszych dni rozpoczyna wielką lekcję życia, a doznane doświadczenia mogą go wzmocnić lub osłabić. Stephen M. Johnson piesze dużo o traumach i dysfunkcjach. Są tu również propozycje terapii itp. Z perspektywy rodzica może wydawać się to dość mroczne, jednak – jasno to ustalmy – to nie jest poradnik parentingowy.

W takim razie czym jest książka „Style charakteru”? Teoretycznie jest to propozycja, dla każdego, kto chce zgłębić temat, ALE... Musicie być przygotowani na okrutnie naukowy język. Autor nie daje taryfy ulgowej. Serwuje monotonny, najeżony fachowymi terminami wykład. Czy merytoryczny? Mi trudno to ocenić, jednak czytałam wiele opinii, że książka jest wykorzystywana w życiu zawodowym, więc mniemam, że tak. Niemniej psychologia jest taką dziedziną, że zawsze warto przyjrzeć się na kogo autor się powołuje (a tego ten nie ukrywa) i jak były przeprowadzone dane badania. Wiecie, w matematyce wynik wystarczy wyliczyć, a tu można nieco pomanipulować zmiennymi, żeby uzyskać pożądany efekt.

Podsumowując. Dla mnie laika, który lubi sobie poczytać, żeby zaspokoić ciekawość język „Stylów charakteru” był za trudny. Książkę polecałabym studentom bądź absolwentom psychologii. Ja rozglądam się za „lżejszymi” publikacjami. Natomiast naukowość wywodu w żadnym miejscu nie umniejsza jego wartości, Dlatego jeżeli nie boicie trudnego, zimnego, naukowego wykładu, zapraszam was do czytania.


[Egzemplarz recenzencki]

10 komentarzy:

  1. Oooo książka idealna dla mnie! Zapisuję sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi nawet ciekawie, może polecę bratu, interesują go podobne lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielam zainteresowanie. Mam za sobą dwa semestry podstaw psychologii w policealnej, hm... szkole, to za dużo powiedziane. Niemniej, rozkminy okołopsychologiczne - to moja bajka. Ciekawa jestem tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również lubię lekkie książki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja styl naukowy mam na co dzień z socjologią związany, więc na razie podziękuję za dodatkowe "lektury studenckie": :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy temat, szkoda, że książka dedykowana dla specjalistów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka z mojego kręgu zainteresowań :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też interesuję się psychologią i możliwe, że dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Asia Czytasia , Blogger