"Kroniki Archeo. Zagadka Diamentowej Doliny" Agnieszka Stelmaszyk

Jakie miejsce kojarzy wam się z poszukiwaniem złota? Mnie Australia. Czy słusznie? Moje przekonanie zostało zbudowane na podstawie programów na kanałach popularnonaukowych, gdzie niestrudzeni poszukiwacze próbują się wzbogacić w palącym słońcu. Może też mieliście okazję oglądać? I myślę, że to skojarzenie nie jest takie złe, bo Agnieszka Stelmaszyk w jeden części cyklu „Kroniki Archeo” wysyła swoich bohaterów w tamte rejony (dokładniej na Tasmanię), a tytułowa Diamentowa Dolina rozpala wyobraźnię i chęć zdobycia bogactwa. Czy ona istnieje? Czy dzieci rozwiążą „Zagadkę Diamentowej Doliny”?

Autorka po rak kolejny ciekawie łączy wątek kryminalny z historią. Wychodzi od tego, że wyspa była brytyjską kolonią karną, aby szybko zbudować z intrygę, która ma swoje źródła w przeszłości, ale ciągle ściąga spragnionych bogactw śmiałków. Jak to w „Kronikach Archeo” jest dynamicznie, niebezpiecznie i merytorycznie. Poza ciekawostkami historycznymi znajdziemy tu też nieco tych przyrodniczych. Stelmaszyk pięknie prezentuje ten kontynent z wszystkimi charakterystycznymi dla niego elementami.

„Kiedy tu przypłynął, był zupełnie zdrowy. Ale pustynia i słońce całkiem odebrały mu rozum. No i ta Diamentowa Dolina!”1 Nie bez powodu mówi się o gorączce złota. Chcąc mieć więcej, można wszystko stracić. Do tego pustynia, która nie daje taryfy ulgowej, nie pomaga. Czy w takim razie warto szukać Diamentowej Doliny? Na szczęście wy nic nie ryzykujecie, a nawet zyskacie. Zyskacie przeżycie wspaniałej przygody w egzotycznym terenie, a dzięki komentarzom autorki nawet go całkiem dobrze poznacie.

Cykl "Kroniki Archeo" znajdziecie w popularnych księgarniach.

1 Agnieszka Stelmaszyk, „Zagadka Diamentowej Doliny”, wyd. Wilga, Warszawa 2026, s. 34.

[Egzemplarz recenzencki]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Asia Czytasia , Blogger